Reklama

MOL odwołał sprzedaż akcji

Rząd węgierski i władze spółki odwołały ofertę sprzedaży 17,6% akcji koncernu naftowego MOL. Powodem była zbyt niska cena oferowana przez inwestorów. Czynników, które zraziły potencjalnych nabywców, można wymienić kilka - perspektywa współpracy z PKN Orlen, która rozwodniłaby prawdopodobnie kapitał spółki, deprecjacja forinta czy możliwość pozbycia się przez MOL jednostki gazowej.

Publikacja: 10.12.2003 08:49

Władze w Budapeszcie chciały sprzedać 14,8 mln akcji MOL (13,6% akcji), natomiast spółka zaoferowała 4,3 mln papierów. Z całej tej puli 4,4 mln walorów miało być sprzedane lokalnym inwestorom na Węgrzech. Oferujący chcieli pozyskać z tej operacji 126 mld forintów (574 mln USD), co byłoby największą tego rodzaju operacją od sześciu lat we wszystkich krajach, które w maju przyszłego roku dołączą do Unii Europejskiej. - Myślę, że realia rynkowe trochę zaskoczyły sprzedających. Po prostu inwestorzy nie byli skłonni zapłacić za akcję MOL tyle, ile chcieli oferenci - twierdzi Tamas Pletser, analityk z budapeszteńskiego biura Erste Banku. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberga, oceniali, że akcje MOL mogą zostać kupione najwyżej za około 5700 forintów za sztukę, podczas gdy rząd maksymalnie chciał nawet 7100 forintów. Po ponad 3-proc. zwyżce papiery spółki na giełdzie budapeszteńskiej kosztowały wczoraj 6280 forintów.

Rząd przed rozpoczęciem oferty nie ustalał minimalnej ceny, po jakiej może sprzedać papiery koncernu naftowego, więc decyzja o odwołaniu oferty zaskoczyła inwestorów. - Jestem w szoku. Ponieważ nie było minimalnej ceny, spodziewaliśmy się, że sprzedaż zostanie sfinalizowana. Cały ta oferta nie była do końca jawna i do końca fair - mówi Jeno Nagy z ING Investment Management w Budapeszcie, który w portfelu ma też akcje MOL.

Jako jeden z powodów zbyt niskiej ceny oferowanej przez inwestorów można wymienić ewentualny sojusz z Orlenem. Analitycy nie wykluczają, że węgierski koncern wyemituje w przyszłym roku nowe akcje, które trafiłyby w ręce polskiej spółki. To grozi rozdrobnieniem kapitału.

Problemem dla MOL była też 5-proc. przecena forinta wobec euro od czasu, gdy rozpoczęły się zapisy na akcje. Spowodowało to m.in., że dla spółki stają się droższe importowane gaz i ropa, a także ogólnie ograniczyło zaufanie do węgierskiego rynku. Nie bez znaczenia dla oferty była również perspektywa sprzedaży przez MOL działalności w branży gazowej, a także jednoczesna oferta sprzedaży walorów koncernu telekomunikacyjnego Cesky Telecom w sąsiednich Czechach, która odwróciła trochę uwagę od akcji firmy petrochemicznej.

Negocjacje z Orlenem trwają

Reklama
Reklama

MOL negocjuje z Orlenem warunki, na jakich ma się odbywać współpraca między koncernami. Nie wiadomo, czy problemy z uplasowaniem emisji akcji węgierskiej spółki będą miały wpływ na ten proces. - Niepowodzenie emisji akcji MOL to sprawa wewnętrzna naszego węgierskiego partnera. Negocjacje z MOL trwają nadal. W przyszłym tygodniu odbędzie się kolejna tura rozmów - twierdzi Krzysztof Mikołajczyk, rzecznik prasowy Orlenu.

Sposób, w jaki miałoby zostać zainicjowane połączenie obu koncernów, nie jest jeszcze oficjalnie znany. Zbigniew Wróbel, prezes Orlenu, powiedział w zeszłym tygodniu, że płocki koncern chciałby szybko powołać joint venture z MOL. Nafta Polska miałaby wnieść do nowego podmiotu pakiet przeszło 17% akcji Orlenu. Maciej Gierej, szef NP, twierdzi jednak, że taka decyzja musiałaby być silnie umotywowana i dodał, że oczekuje, iż MOL przedstawi Nafcie Polskiej propozycję kupna akcji Orlenu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama