Reklama

Orlen rusza za granicę

Priorytetem Orlenu na najbliższe lata jest wzrost wartości ekonomicznej firmy. Plany koncernu zakładają, że do 2006 r. wartość ta podwoi się. Będzie to możliwe dzięki wzmocnieniu pozycji na krajowym rynku, jak również w efekcie zagranicznej ekspansji.

Publikacja: 23.12.2003 09:11

W rezultacie już podjętych działań w tym kierunku Orlen zbuduje regionalny, pionowo zintegrowany koncern naftowy. Będzie on stabilnym i trwałym elementem przyszłego rynku paliwowego w naszym regionie Europy.

Rynek światowy

Na świecie funkcjonują obecnie 732 rafinerie zlokalizowane w 120 krajach. Łączne zdolności przerobowe szacowane są na ponad 4 mld ton ropy naftowej rocznie. Coraz silniejsza walka konkurencyjna powoduje, że rynek się konsoliduje. W rezultacie koncentrują się aktywa poszczególnych grup kapitałowych. Wartość 50 największych firm z sektora energetycznego przekroczyła już 2 bln USD. Kapitalizacja największego z nich - Exxon Mobil to 300 mld USD. Kolejne w rankingu BP Amoco wyceniane jest na 180 mld USD. Wartość RD Shell i Total Elf Fina oscyluje wokół 100 mld USD.

Pozycja naftowych gigantów wydaje się niezagrożona. Mimo że następuje szybki rozwój energooszczędnych technologii, światowy rynek energii rośnie w tempie 2% rocznie - czyli zbliżonym do tempa wzrostu światowego PKB.

Rynek europejski

Reklama
Reklama

W Europie mamy do czynienia z nadmiarem mocy produkcyjnych. Na Zachodzie dominują narodowe monopole produkcyjne. Tak dzieje się np. we Francji, Hiszpanii czy Finlandii. Zbliżony charakter mają rynki Europy Środkowej, gdzie dominującą pozycję mają trzy firmy: austriacki OMV, węgierski MOL i polski Orlen. Na Zachód od Odry występuje deficyt ropy naftowej rzędu 350 mln ton rocznie. Polska wraz z krajami ościennymi importuje około 50 mln ton ropy rocznie. Państwa te mają także możliwość importu dużej ilości coraz lepszych jakościowo produktów z Rosji. Spore różnice występują również w sposobie sprzedaży gotowych produktów. W Europie Zachodniej coraz większy udział w rynku detalicznym mają hipermarkety, które dzięki niższym marżom szybko zdobywają klientów. W naszym regionie ten kanał dystrybucji dopiero powstaje.

Typy przedsiębiorstw

naftowych

Rynek europejskich producentów paliw można podzielić według ich wielkości. Na samej górze są duże, wielonarodowe koncerny zintegrowane pionowo i działające globalnie. Do tej grupy trzeba też zaliczać koncerny rosyjskie, które szybko nadrabiają dystans dzielący je od światowej czołówki. Kapitalizacja tych koncernów to minimum 10 mld USD.

Szczebel niżej można wyróżnić operatorów, których działalność zawęża się do jednego państwa i krajów z nim sąsiadujących. Do nich, oprócz Orlenu, można zaliczyć wymieniane już OMV i MOL-a. Wartość rynkowa każdego z tych podmiotów oscyluje wokół 3 mld USD.

Na końcu znajdują się firmy funkcjonujące na lokalnych rynkach, takie jak Grupa Lotos (dawna Rafineria Gdańska), słowacki Slovnaft, rumuński Petrom, chorwacka INA czy czeski Unipetrol. Firmy te wyceniane są na mniej niż 1 mld USD każda.

Reklama
Reklama

Pozycja Orlenu

Płocki koncern jest największą rafinerią w Polsce. Mieści się także w pierwszej dziesiątce w Europie. Koncentruje ponad 77% mocy przerobowych ropy naftowej w naszym kraju. Może przerabiać zarówno ropę Brent, jak i Ural. Instalacje produkcyjne są zgodne ze standardem EU2000 a wkrótce także z EU2005. Pozytywnym aspektem jest korzystne położenie na skrzyżowaniu rurociągów.

Orlen kontroluje blisko 40% krajowego rynku detalicznego paliw. W hurcie udział ten wzrasta do 61% - w przypadku oleju napędowego i 67% - benzyny. Dzięki temu koncern jest liderem rynkowym i cenowym.

Oprócz oleju napędowego i benzyn, Orlen wytwarza wiele innych produktów chemicznych. W zależności od produktu kontroluje od 40 do 100% danego rynku. Bardzo perspektywicznie wygląda rynek poliolefin, których krajowe zużycie rośnie o 8-13% rocznie. Obecnie ponad połowa konsumpcji o wartości ok. 4 mld USD zaspokajana jest przez import. Sytuacja ta ulegnie jednak odwróceniu. Orlen wspólnie z firmą Basell realizuje bowiem wspólny projekt i rozbudowuje swój potencjał w tym zakresie.Szanse koncernu

Głównym atutem Orlenu jest jego doskonała lokalizacja. Polska jest szóstym rynkiem paliw w Europie (po wyłączeniu Rosji i Ukrainy). W dalszym ciągu średnie zużycie ropy na mieszkańca jest 4-krotnie niższe od średniej europejskiej. Korzystne położenie powoduje, że koncern może korzystać z najtańszego transportu rurociągowego. Spore nadzieje należy też wiązać z prywatyzacją przemysłu chemicznego w Polsce. Daje to szansę na ekspansję sektora m.in. poprzez zawiązanie korzystnych aliansów. Nie można także pominąć sprawy cały czas nie rozstrzygniętej - przyszłości Grupy Lotos.

Priorytety strategiczne

Reklama
Reklama

Rozwój Orlenu, który w konsekwencji przyniesie maksymalizację korzyści dla właścicieli koncernu, może się odbywać w kilku płaszczyznach. Pierwszą z nich jest konsolidacja regionalna z MOL-em. Może to być proces dwuetapowy. W pierwszym etapie wskazane jest, żeby partnerzy zawiązali joint venture, a także nawiązali współpracę inwestycyjną i operacyjną. Uwieńczeniem procesu byłaby pełna fuzja.

Koncern powinien także zmierzać do przejęcia kontroli operacyjnej nad Grupą Lotos i w przyszłości połączyć się z tym podmiotem. W stosunku do czeskiego Unipetrolu warto rozważyć zakup lub współzakup tego holdingu. Podobny scenariusz musi być realizowany w stosunku do Petromu. Najciekawszymi aktywami tej firmy są własne złoża oraz duża sieć stacji paliw.

Jednocześnie Orlen nie może zapominać o wzmacnianiu pozycji w Niemczech. Celem dla Orlen Deutschland - spółki zarządzającej niemiecką siecią stacji polskiej firmy - jest zdobycie do 2010 r. 10% rynku na północy kraju. Warte uwagi są także inne projekty, np. dotyczące ukraińskiego gazu (realizowany wspólnie z PGNiG) czy przyszłości aktywów logistycznych.

Współpraca z MOL-em

Silną stroną węgierskiego koncernu jest dominująca pozycja na lokalnym rynku i znaczący udział w sprzedaży detalicznej. W rynku benzyn wynosi 42%, a oleju napędowego - 48%. Czynnik ten ma bardzo duże znaczenie, biorąc pod uwagę bardzo szybki wzrost sprzedaży samochodów. Firma posiada w regionie 749 własnych stacji, z czego 374 zlokalizowane są na Węgrzech. Stanowi to 40% rynku w tym państwie. Nie można także zapominać o działalności wydobywczej prowadzonej przez MOL-a. Koncern wydobywa 1 mln ton ropy i 3 mln m3 gazu.

Reklama
Reklama

Głównymi udziałowcami MOL-a są rząd węgierski, kontrolujący 23% akcji oraz OMV z 10-proc. pakietem. Kapitalizacja koncernu wynosi obecnie ponad 3 mld USD.

Unipetrol

szuka inwestora

Czeska spółka jest znacznie niżej wyceniana. Jej wartość to około 400 mln USD. Właścicielem dominującym jest czeski rząd dysponujący blisko 63-proc. pakietem. Pozostałe akcje są w rękach inwestorów giełdowych. W skład koncernu wchodzą 3 rafinerie, a także spółki z branży petro- i agrochemicznej. Unipetrol dysponuje 50-proc. udziałem w rynku przerobu ropy. W rynku niektórych produktów chemicznych udział ten wzrasta do 100%. Ponad 15% wszystkich stacji (314 obiektów) w Czechach należy do koncernu.

Silną stroną Unipetrolu, oprócz omawianej już pozycji rynkowej, są nowoczesne zakłady. Spółka dużo zainwestowała w ich rozwój i modernizację w ostatnich kilku latach. Słabą stroną jest natomiast wysokie zadłużenie, a także skomplikowana struktura wewnętrzna. Ponadto, niektóre ze spółek zależnych mają już mniejszościowych udziałowców, co w przyszłości może utrudniać wprowadzanie zmian.

Reklama
Reklama

Chcąc przejąć kontrolę nad Unipetrolem, Orlen zawiązał konsorcjum z czeską spółką Agrofert).

Prywatyzowany Petrom

W przypadku rumuńskiej firmy naftowej analizowana jest możliwość zawiązania konsorcjum, które zakupiłoby akcje Petromu. Obecny właściciel (rumuński rząd kontrolujący 93,2% kapitału) chce sprzedać inwestorowi 33,3% akcji. Kolejny, 17-proc. pakiet byłby do nabycia w drodze podwyższenia kapitału. W rezultacie nowy właściciel zapewni sobie 51-proc. kontrolę nad Petromem. Kapitalizacja spółki wynosi ok. 1,5 mld USD.

Koncern ma silną pozycja na lokalnym rynku. Kontroluje 50% rynku benzyn i 40% oleju napędowego. Sieć sprzedaży liczy ok. 700 stacji, tj. 30% wszystkich działających. Dwie rafinerie mają zdolność przerobu 7 mln ton ropy rocznie. W skład grupy wchodzi także firma petrochemiczna. Petrom wydobywa 6 mln ton ropy i 6 mld m3 gazu.

Akwizycja rumuńskiego koncernu niesie dla Orlenu spore korzyści. Petrom dysponuje bowiem własnymi złożami. Słabymi stronami operacji jest konieczność restrukturyzacji spółki, w której występuje znaczny przerost zatrudnienia. Ponadto nie można zapominać, że kraj dopiero kandyduje do Unii Europejskiej i wejdzie w jej skład dopiero w 2007 r.

Reklama
Reklama

Ekspansja w Niemczech

Bardzo pozytywnie należy także oceniać zakup przez Orlen sieci stacji paliwowych w Niemczech. Dla spółki dostawy na ten rynek oznaczają 8-10 mln USD dodatkowych korzyści. Sieć detaliczna w Niemczech ma bardzo wysoką jakość, której wyrazem jest sprzedaż przypadająca na każdą stację (ok. 2,9 mln litrów paliw rocznie) czy rozwinięta sprzedaż produktów pozapaliwowych. Orlen uzyska możliwość zawierania transakcji SWAP z podmiotami działającymi na obu rynkach.

Orlen w przyszłości

Równocześnie z ekspansją zagraniczną zarząd płockiej spółki koncentruje się na wewnętrznym umacnianiu firmy. Zgodnie z filozofią Zarządzania Wartością realizowane są projekty: redukcji kosztów, optymalizacji marż, zarządzania ryzykiem czy optymalizacji grupy kapitałowej. Ekspansja w Polsce powinna skupiać się na zwiększaniu efektywności sieci detalicznej i rozwijaniu logistyki. Do tego trzeba dołączyć współpracę z firmą Basell czy działania zmierzające do przejęcia kontroli nad Grupą Lotos.

W rezultacie już za trzy lata Orlen przekształci się w silnego, zintegrowanego operatora na rynku paliwowym, którego wartość ekonomiczna powinna być dwukrotnie większa niż w 2002 roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama