Piotr Nurowski, pełniący obowiązki prezesa Elektrimu, ocenił, że ubiegły rok obfitował w wydarzenia, które były w większości pozytywne dla spółki. Do najważniejszych kwestii zaliczył problemy z inwestycją w Pątnowie II, których rozwiązanie jest bliskie. 27 stycznia ostateczną decyzję w sprawie współfinansowania budowy podejmie Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. P. Nurowski poinformował, że z dwóch banków otrzymał sygnał, że są gotowe zwiększyć zaangażowanie w tej inwestycji. Chciałby, aby prace w Pątnowie ruszyły w kwietniu.
Drugą istotną kwestią są relacje Elektrimu z Vivendi Universal, akcjonariuszem spółki i jej partnerem w firmie Elektrim Telekomunikacja (ET). Elektrim i Vivendi mają jednakową pulę udziałów (49%) w ET, ale z Francuzami jest dodatkowo kojarzona firma Ymer Finance, do której należy 2%.
Stosunki między Elektrimem a Vivendi pogorszyły się zdecydowanie w ubiegłym roku. Spór wywołała planowana sprzedaż Polskiej Telefonii Cyfrowej (ET ma w niej ok. 48% udziałów).
Latem Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu, ujawnił, że polska spółka nie ma wpływu na to, co się dzieje w ET, mimo że obowiązuje tzw. Trzecia Umowa Inwestycyjna (TUI), a co za tym idzie, giełdowa firma ma prawo do trzech przedstawicieli w zarządzie Elektrimu Telekomunikacja. Nie ma jednak ani jednego. Vivendi uważa, że TUI obowiązuje jedynie w części. Cały czas podkreśla też, że dysponuje jedynie 49% udziałów w ET i nie kontroluje Ymer Finance.
Przejęcie kontroli nad Elektrimem Telekomunikacja wymagało zezwoleń UOKiK-u i MSWiA. Ich brak sprawiał, że część zapisów umowy była zablokowana. Według Elektrimu, uzyskanie zezwoleń było obowiązkiem Vivendi. Ponieważ Francuzi nie wywiązali się z tego i wina leży po ich stronie, umowa obowiązuje w całości.