Orlen zlecił je między innymi firmie byłego współpracownika prezesa. Zarząd kierowany przez Wróbla ma na dzisiejszym posiedzeniu odpierać zarzuty zawarte w raportach. Jednak jak dodało źródło wnioski wynikające z tych raportów mogą być na tyle silne, by prezesowi Wróblowi mógł zostać postawiony zarzut o niegospodarność. Obecnie w prokuraturze trwa już jedno postępowanie z udziałem prezesa Orlenu, związane z jego potencjalną rolą w manipulacji kursem PKN w ubiegłym roku. Wróbel, który jest jednym z architektów planowanej fuzji z węgierskim koncernem paliwowym MOL, w wyniku której powstać miałaby największa grupa paliwowa w Europie Środkowej, odbierał wielkokrotnie zarzuty stawiane jego osobie. Bronił się wcześniej, twierdząc iż rekordowe wyniki za 2003 rok pomogą mu ocalić fotel. "Raporty audytora otwierają drogę do wniesienia sprawy do prokuratury, ale nie jest jeszcze jasne, czy rada zdecyduje się na taki krok" - powiedziała osoba zbliżona do spółki. Drugie źródło branżowe potwierdziło, iż rosną szanse, że oskarżenia wobec prezesa Wróbla mogą trafić do prokuratury. Zdaniem analityków wtorkowe posiedzenie nie przyniesie zasadniczych rozstrzygnięć wobec przyszłości szefa polskiego koncernu. Brak decyzyjności związany jest między innymi z niejasną przyszłością kadencji ministra skarbu Piotra Czyżewskiego. Poprzednik Wróbla na stanowisku szefa Orlenu, Andrzej Modrzejewski został w lutym 2002 roku spektakularnie zatrzymany przez organy bezpieczeństwa państwa.
((Autor: Wojciech Moskwa; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))