- Projekt inwestycyjny Pątnów II został zatwierdzony - poinformował wczoraj Axel Reiserer, rzecznik prasowy EBOR-u. Tym samym bank zgodził się przeznaczyć 75 mln euro na budowę bloku energetycznego o mocy 464 MW w elektrowni, wchodzącej w skład ZE PAK. Bank udziela pożyczki na 14 lat. Jest ona częścią kredytu konsorcjalnego, udostępnionego PAK-owi przez banki komercyjne i inne międzynarodowe instytucje finansowe. Pod koniec ubiegłego roku pożyczkę w wysokości 126 mln zł przyznał zespołowi elektrowni Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. - Pieniądze znajdują się na rachunku. Negocjujemy warunki gwarancji - powiedział Piotr Nurowski, prezes Elektrimu. Giełdowy konglomerat odpowiada za zorganizowanie finansowania "energetycznej" inwestycji.
W sumie PAK otrzymał do tej pory ok. 120 mln euro. Na dokończenie budowy w Pątnowie potrzebuje jeszcze 450 mln euro.
- Nie otrzymaliśmy informacji od EBOR-u o przyznaniu pożyczki - zastrzegł P. Nurowski. Liczy jednak, że jeśli doniesienia z Londynu są prawdziwe, banki komercyjne podejmą decyzję o dofinansowaniu projektu już w przyszłym tygodniu. - EBOR jest nieformalnym liderem konsorcjum. Jego służby finansowe, prawne i techniczne prześwietliły projekt wszerz i wzdłuż - tłumaczy prezes Elektrimu. Zapytany, czy banki otrzymały już wszystko, czego żądały w zamian, odpowiedział: - Model finansowania wraz z zabezpieczeniami został zaakceptowany. Te zabezpieczenia to m.in. 100% udziałów w Pątnowie II i gwarancja dobrego wykonania wystawiona przez kanadyjską firmę SNC Lavalin (główny wykonawca budowy w PAK-u, który zastąpi Elektrim-Megadex). P. Nurowski przewiduje, że podpisanie ostatecznej umowy z Kanadyjczykami nastąpi na początku lutego.
Sprzedaż akcji Mostostalu Warszawa
Dokończenie budowy bloku energetycznego w Pątnowie jest obecnie najważniejszym zadaniem Elektrimu. Konglomerat deklaruje, że chce skoncentrować się na działalności w sektorze energetycznym. Wczoraj sprzedał w transakcjach pakietowych papiery Mostostalu Warszawa za 33,4 mln zł (za jedną akcję płacono 11,75 zł, o 6% mniej niż wyniósł kurs na zamknięciu). Z nieoficjalnych informacji wynika, że walory objęli inwestorzy finansowi.