Spór Relpolu z zielonogórskim Urzędem Kontroli Skarbowej trwa już ponad dwa lata. UKS kwestionuje inwestycje firmy w jednostki funduszu Raiffeisen Sardus. Zażądał od Relpolu przeszło 4 mln zł. Firma zapłaciła i złożyła odwołanie. Izba Skarbowa uchyliła (w maju 2002 r.) decyzję UKS. Wobec tego inspektor finansowy zmienił jej uzasadnienie i podwyższył kwotę zobowiązania o ponad 300 tys. zł. Relpol złożył kolejne odwołanie do Izby Skarbowej, która teraz powtórnie uchyliła orzeczenie UKS.

Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia. To oznacza, że Relpol czeka kolejna kontrola. Wcześniej jednak na konta spółki trafi od fiskusa 5,7 mln zł (do takiej sumy urosła już wartość sporu). - Jesteśmy przygotowani, że kontrola potrwa kolejne pół roku - powiedział Mariusz Wróbel, prezes żarskiej firmy.

Jeśli ostateczne rozstrzygnięcie będzie korzystne dla giełdowej firmy, to odzyskane pieniądze zaksięguje ona w pozycji bilansu "kapitał własny", jako niepodzielony zysk z lat ubiegłych. W efekcie nie wpłynie to na bieżące wyniki finansowe przedsiębiorstwa.