IV kwartał 2003 r. był dla Softbanku wyjątkowo udany. Przychody ze sprzedaży były najwyższe od dwóch lat i wyniosły 145 mln zł, a zysk netto, który zamknął się kwotą 11,5 mln zł, największy od trzech lat. - Księgowaliśmy już pierwsze wpływy z kontraktu na budowę systemu centralnego dla PKO BP - tłumaczył Aleksander Lesz, ustępujący prezes Softbanku. Od 1 marca kierowanie spółką przejmie Krzysztof Korba, do końca tego tygodnia szefujący firmie Unisys Polska. Prezes Lesz nie chciał powiedzieć, jaka część sprzedaży trafiła do PKO BP.

Bardzo dobry wynik operacyjny (zysk w 2003 r. to prawie 13 mln zł) to efekt restrukturyzacji. Softbank ogranicza koszty ogólnego zarządu, które tylko w IV kwartale 2003 r. spadły (rok do roku) o 37%. - Zrobiliśmy gruntowny przegląd zasobów, którymi dysponujemy, co dało w efekcie spore oszczędności, szczególnie w działach nieprodukcyjnych - mówił A. Lesz.

Bieżący rok będzie dla Softbanku jeszcze lepszy. Spółka kontynuuje prace w PKO BP oraz przy CEPiK-u. W drugiej połowie roku, wspólnie z Face Technologies (dostarczył technologię do CEPiK-u) rozpocznie starania, żeby sprzedać rozwiązanie do kolejnych państw z naszego regionu Europy. Nowy oddział w Moskwie będzie szukał klientów za wschodnią granicą. Softbank, jako podwykonawca, weźmie udział w budowie systemu centralnego dla grupy PZU (kontrakt będzie realizowany przez Prokom). - Będziemy starali się odzyskać klientów z sektora finansowo-bankowego, oferując im rozwiązania CRM czy do zarządzania ryzykiem - stwierdził prezes Lesz.

Inwestorzy giełdowi bardzo pozytywnie zareagowali na wyniki Softbanku za IV kwartał. Kurs poszedł do góry i przejściowo zyskiwał ponad 3%. Później, w miarę jak sytuacja na giełdzie pogarszała się, wzrost topniał. Ostatecznie wyniósł 0,8%, co było najlepszym wynikiem spośród spółek z WIG20.