Prokom kontroluje obecnie 24,99% kapitału Softbanku. Integrator nie udziela informacji, w jaki sposób chce przekroczyć próg 25%. - Nie przewidujemy dokupienia papierów w najbliższym czasie - powiedziała Agnieszka Dziedzic, rzecznik Prokomu. Zezwolenie KPWiG jest ważne do 18 września br.

Możliwych jest kilka scenariuszy. Sprzedającym nie będzie raczej Aleksander Lesz, były prezes Softbanku. 6 lutego tego roku zbył pakiet akcji, do czego zobowiązywała go umowa z Prokomem z jesieni 2002 r. Chyba że postanowił pozbyć się reszty posiadanych akcji, tj. niespełna 400 tys. (1,9% kapitału). Analitycy odrzucają też wariant, że integrator będzie skupował akcje na parkiecie bądź od inwestorów finansowych. Całkowicie wykluczają również ogłoszenie wezwania. - Prokomowi nie są potrzebne dodatkowe pakiety, skoro i tak całkowicie kontroluje Softbank - mówił jeden z nich.

Przyznają natomiast, że bardzo prawdopodobny jest scenariusz, że Prokom odkupi akcje Softbanku od Nihonswi. W rękach tego podmiotu jest 10,94% kapitału. Fundusz pozbywał się już akcji warszawskiej spółki na przełomie roku, sprzedając papiery (525 tys. sztuk) na giełdzie. Środki są przeznaczane na inne projekty realizowane przez firmy kontrolowane przez Ryszarda Krauze - np. Miasteczko Wilanów, gdzie inwestorem jest Prokom Investments. PI oraz prezes Krauze w ostatnim czasie kilkakrotnie sprzedawali akcje Prokomu, zbierając kapitały na ten sam cel. Nie można wykluczyć, że Nihonswi musi dalej redukować zaangażowanie w Softbanku, ale nie może znaleźć nabywcy na kolejne pakiety. Dlatego "pomocną dłoń" zdecydował się wyciągnąć Prokom. Stąd niechęć do udzielania jakichkolwiek informacji na ten temat.