Trzyletni program opcji menedżerskich w ComArchu został przyjęty na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy w grudniu w 2001 r. Podstawą do uruchamiania kolejnych transz jest wzrost kapitalizacji spółki. Wartość opcji wynosi 5% tej kwoty. W pierwszym roku funkcjonowania programu (w 2002 r.) wartość rynkowa ComArchu spadła. Dlatego prezes Filipiak nie dostał żadnych akcji. "Strata" została zrekompensowana w inny sposób. ComArch ogłosił w marcu ub.r. wezwanie na własne papiery. Główni akcjonariusze (Janusz i Elżbieta Filipiakowie) sprzedali wtedy prawie 205 tys. walorów integratora po cenie brutto 32,2 zł.

W 2003 r. kapitalizacja ComArchu wzrosła prawie o 123 mln zł. To oznacza, że prezes Filipiak dostanie akcje za 6,15 mln zł. W związku z tym krakowska spółka wyemituje (w ramach kapitału docelowego) 125 tys. akcji serii G. Emisja spodziewana jest w maju lub czerwcu.

Obecnie kapitał ComArchu dzieli się na 6,72 mln akcji. Małżeństwo Filipiaków kontroluje 69,42% głosów w spółce. Prezes ComArchu nie wyklucza, że poziom ten może się nieznacznie zmienić. - Dopuszczam możliwość, że sprzedamy część akcji, jeśli będziemy mieli taką potrzebę. Na pewno ewentualne transakcje, choćby ze względu na swój rozmiar, nie będą miały wpływu na kurs giełdowy. Nabywców szukalibyśmy wcześniej wśród inwestorów finansowych - powiedział J. Filipiak.