Podczas jednej z dyskusji plenarnych, otwartych dla prasy, z udziałem profesora Marka Belki, debatowano na temat perspektyw rozwoju gospodarki europejskiej zwłaszcza w kontekście migracji siły roboczej. Oprócz prezydenckiego kandydata na premiera Polski w dyskusji udział wzięli - Philippe de Buck, sekretarz generalny związku zrzeszającego przedstawicieli przemysłu i pracowników z siedzibą w Brukseli - UNICE, Jean-Philippe Courtois, dyrektor Microsoftu na Europę, Bliski Wschód i Afrykę, Douglas Flynn, dyrektor generalny brytyjskiej firmy Aegis Group i Lucio Stanca włoski minister ds. nowych technologii. Uczestnicy debaty zgodnie stwierdzili, że na przeszkodzie w rozwoju gospodarczym Europy stoją m.in. problemy rynku pracy.
Profesor Marek Belka w swoim wystąpieniu stwierdził, że Polska nie powinna zwlekać z wejściem do unii monetarnej i przyjąć euro w najbliższym z możliwych terminów. - Nie oznacza to jednak, że nie widzimy niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą przedwczesna obecność w strefie euro. Jednak jeszcze bardziej groźne dla nas byłoby pozostawanie poza nią - podkreślił. Według kandydata na premiera, jedną z korzyści, jaką niesie ze sobą członkostwo w Unii Europejskiej .jest możliwość skorzystania z doświadczeń państw już tworzących tę organizację. Na przykład, jeśli chodzi o utrzymywanie dyscypliny budżetowej. - Musimy korzystać z wzorców unijnych np. jeśli chodzi o reformowanie finansów publicznych - zapowiedział. - A co my możemy wnieść do Unii. Na pewno głód sukcesu - dodał.
W drugiej, popołudniowej sesji plenarnej z udziałem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a także prezydentów Szwajcarii, Rumunii, Gruzji i Ukrainy rozmawiano już na temat poszerzającej się Unii. Prezydent Kwaśniewski zadeklarował, że Polska bierze na siebie odpowiedzialność za problemy Wspólnoty. Dodał, że spełniliśmy wszystkie unijne standardy. My natomiast mamy prawo oczekiwać w zamian wsparcia ze strony Brukseli, np. jeśli chodzi o projekty związane z infrastrukturą.
Powiedzieli na szczycie:
Jerzy Hausner, wicepremier, minister