Śnieżka przeprowadziła pod koniec ubiegłego roku emisję akcji, z której pozyskała około 45 mln zł. To jak się okazuje może być za mało na potrzeby spółki. Firma przedłużyła z bankiem BPH umowę kredytową z maja ubiegłego roku. Podwyższyła jednocześnie limit o 10 mln zł, do 30 mln zł. - Nie kosztowało to nas dużo, a te pieniądze mogą się nam przydać szczególnie pod koniec roku. Kredyt przeznaczony jest na kapitał obrotowy - mówi Witold Waśko, dyrektor finansowy Śnieżki. - Mamy duże potrzeby inwestycyjne, ale na to wystarczają nam środki z emisji - dodaje.

Firma większość zadłużenia ma w euro. Płaci w tej walucie także za surowiec do produkcji farb. - Odczuliśmy skutki drogiego euro, kiedy kosztowało blisko 5 zł. Te 10 mln zł, które będziemy mieć do dyspozycji, da nam poczucie większego bezpieczeństwa, gdyby sytuacja miała się powtórzyć - tłumaczy W. Waśko.

Spółka potrzebuje też kapitału obrotowego w związku z rosnącą sprzedażą. Przychody w okresie styczeń-kwiecień 2004 r. wyniosły 111,2 mln zł, co oznacza ponad 40-proc. wzrost w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Raport kwartalny za I kwartał 2004 r. firma opublikuje 17 maja. - Nie powinno być niespodzianek, jeżeli chodzi o wynik netto. Prognozy realizujemy zgodnie z planem - twierdzi W. Waśko.