Cena docelowa dla ComputerLandu została wyznaczona na poziomie 128 zł. W poniedziałek za papiery integratora płacono 116 zł. Specjaliści oczekują, że spółka w tym roku będzie rozwijała się w 20-proc. tempie. Zwracają jednak uwagę, że wzrost jest także zasługą powiększania grupy kapitałowej o kolejne podmioty, m.in. Aram, który w 2003 r. miał 53,8 mln zł obrotów. Najszybciej będzie rosła sprzedaż do sektora publicznego i użyteczności publicznej (po ok. 40%). Przychody z kontraktów z Telekomunikacją wzrosną o 70%, do co najmniej 90 mln zł.

Papiery Prokomu, zdaniem analityków, są warte 149 zł. Cena rynkowa to 182,5 zł. Powodem tak niskiej wyceny są opóźnienia w rozpoczęciu wdrożeń w PZU i Poczcie Polskiej. Integrator musi także restrukturyzować, kupioną przed kilkoma miesiącami, czeską spółkę PVT. Na razie ma ona negatywny wpływ na marże wypracowywane przez grupę kapitałową. Negatywnie na kurs spółki wpływa także podaż akcji ze strony inwestorów posiadających obligacje zamienne na akcje Prokomu. Atrakcyjna cena konwersji (poniżej 150 zł) powoduje, że sprzedają oni papiery na GPW, żeby uzupełnić portfel tańszymi walorami z zamiany papierów dłużnych. Specjaliści ING uważają, że przychody grupy Prokomu wzrosną w tym roku do 1,75 mld zł (z 1,45 mld zł), a zysk netto spadnie do 68,8 mln zł z 106,2 mln zł w 2003 r.

W przypadku Softbanku wycena rynkowa (20,9 zł) jest zbieżna z ceną docelową (20 zł). Stąd rekomendacja "trzymaj". Analitycy przypominają, że dzięki podpisaniu w ub.r. dużych kontraktów z PKO BP i na budowę CEPiK-u Softbank ma zapewnione stabilne źródło przychodów na kilka najbliższych lat. Dodatkowo spółka może liczyć na przychody z realizacji (jako podwykonawca) kontraktów z PZU, które podpisał Prokom. Jednak wszystkie wymienione informacje są już uwzględnione w wycenie rynkowej.