Wczoraj zakończyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy PKN Orlen, które zostało przerwane w ostatni piątek. Przerwa wynikała z różnicy zdań między resortem skarbu a podmiotami związanymi z Kulczyk Holding w sprawie zmian w statucie. Przedstawiciel Skarbu Państwa złagodził propozycje, które prezentował w minionym tygodniu. Prawdopodobnie dlatego uzyskały poparcie funduszy emerytalnych. A nie było łatwo. Przewodniczący walnego zgromadzenia ogłaszał wczoraj 7 przerw w obradach, podczas których konsultowano treść zmian w statucie Orlenu.
Skarb Państwa odpuszcza
Michał Stępniewski, przedstawiciel MSP w radzie nadzorczej Orlenu, asystent ministra skarbu Jacka Sochy, w dalszym ciągu dążył do zachowania uprzywilejowanej pozycji MSP. Zrezygnował jednak m.in. z tego, żeby zarząd weryfikował listę akcjonariuszy pod kątem działania w porozumieniu. M. Stępniewski podtrzymał piątkową propozycję, żeby ograniczyć możliwość wykonywania prawa głosu przez akcjonariuszy do 20%. Limit ten jednak nie dotyczy tych podmiotów, które na wczorajszym walnym miały ponad 20% akcji. W praktyce warunek taki spełnił tylko Skarb Państwa, który wspólnie z Naftą Polską i PZU zarejestrował pakiet ok. 33% akcji. Nową propozycją resortu jest ograniczenie czasowe. Po 30 czerwca 2005 roku również MSP i podmioty z nim związane będą musiały się podporządkować 20--proc. limitowi w głosach. Resort liczy, że do tego czasu wejdą w życie "przepisy prawa, przewidujące ochronę interesów Skarbu Państwa". O jakich regulacjach myśli MSP? Na razie nie wiadomo.
Fundusz
też miał wniosek