Grupa Kęty, jako inwestor większościowy, już od dłuższego czasu przymierzała się do sprzedaży udziałów we Flexpolu zajmującym się produkcją folii. Prawdopodobnie ze względu na brak porozumienia z PKN Orlen, który ma 40% udziałów w firmie, trudno było znaleźć partnera.
Pod koniec kwietnia obaj akcjonariusze podpisali w końcu przedwstępną umowę sprzedaży wszystkich udziałów we Flexpolu prywatnemu inwestorowi, pod dwoma warunkami. Po pierwsze, Orlen musi odsprzedać inwestorowi urządzenia i nieruchomości, które dzierżawi od niego Flexpol. Po drugie, na transakcję musi zgodzić się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Walne zgromadzenie płockiego koncernu zaakceptowało sprzedaż aktywów. Jeżeli nie będzie problemów ze zgodą UOKiK, to transakcja zostanie zawarta w lipcu - powiedział Michał Malina, dyrektor ds. finansowych i członek zarządu Grupy Kęty.
Pakiet 60% udziałów Flexpolu w księgach Grupy Kęty ma wartość 7,2 mln zł. Inwestor zapłaci za te walory 10,8 mln zł. Producent wyrobów z aluminium na transakcji zarobi więc 3,6 mln zł brutto. - W planach założyliśmy sprzedaż udziałów we Flexpolu po wartości księgowej - podkreśla dyrektor M. Malina. Przypomnijmy, że zarząd prognozuje, iż skonsolidowany zysk Grupy Kęty w tym roku wyniesie 87 mln zł.
W księgach Orlenu udziały we Flexpolu mają wartość 4,8 mln zł. Paliwowy koncern sprzeda je za 7,2 mln zł. Zarząd Orlenu szacuje zysk brutto ze zbycia udziałów oraz urządzeń i nieruchomości dzierżawionych Flexpolowi na około 16 mln zł.
Flexpol jest rentowną firmą. Z zysku za 2003 r. wypłacił 3 mln zł dywidendy, która trafiła do Grupy Kęty i Orlenu.