Ministerstwo do niedawna było dość ostrożne w planowaniu tegorocznych przychodów z dywidend wypłacanych przez spółki, w których Skarb Państwa ma akcje i udziały. Powód? Zwyczajne walne - dla spółek kończących rok obrotowy 31 grudnia - decydujące o podziale zysku, a więc przyznaniu ewentualnej dywidendy, zbierały się do końca czerwca.
Dobre rokowania
- Nie w każdym przypadku nasz głos jest decydujący, trudno więc o dokładne oszacowanie wpływów. Spodziewamy się jednak kwoty na poziomie 200-250 mln zł - usłyszeliśmy w ministerstwie skarbu. Wygląda na to, że prognozy zostaną przekroczone. Resort podliczył wcześniej, że tegoroczne należności z dywidend wynoszą 135,9 mln zł, z czego do jego kasy wpłynęło już 64,7 mln zł. Zestawienie nie uwzględnia jednak kilku, zazwyczaj bardzo hojnych, spółek, których walne odbyły się pod koniec czerwca. Nie ma w nim np. rekordowej dywidendy od PZU, które pod koniec sierpnia wypłaci Skarbowi Państwa 142,7 mln zł. Podobna kwota - 140 mln zł - ma wpłynąć od Totalizatora Sportowego (w przypadku tych spółek SP ma większość na walnym zgromadzeniu).
Mniej niż w 2003 r.?
Ciągle nie wiadomo, czy uda się pobić ubiegłoroczny rekord, gdy dywidendy, które otrzymał państwowy akcjonariusz, wyniosły blisko 467 mln zł (plan przekroczono wówczas o 11,4%). Skarb Państwa dostanie około 27 mln zł z PKN Orlen, bo z Naftą Polską oraz PZU poparł podwyższenie dywidendy, o które wnioskował jeden z akcjonariuszy finansowych (rok wcześniej Skarb Państwa zainkasował 6,1 mln zł). Nieco wyższe pieniądze wypłacą również Polmos Białystok i Pekao.