- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników za II kwartał i całe I półrocze - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Słowomir Skrodzki, prezes Centertela. Zapowiedział, że firma w kolejnych kwartałach powinna utrzymać tempo zwiększania przychodów. - Nasza sprzedaż rośnie szybciej niż średnia rynkowa - zaznaczył. Druga połowa roku będzie jednak gorsza, jeśli chodzi o wynik netto. - Postaramy się nie "przejeść" zysku, a nawet go poprawić - stwierdził Jacek Murawski, dyrektor finansowy Centertela.
Przybywa abonentów
Z usług Idei na koniec czerwca korzystało już 6,1 mln klientów. To prawie 400 tys. więcej niż na początku roku i 1 mln więcej niż w połowie 2003 r. Bardzo agresywne wejście Heyah (nowej marki pre-paidowej Ery) spowodowało, że prawie wszyscy tegoroczni nowi użytkownicy telefonów Idei (383 tys. z 388 tys. ogółem) zdecydowali się kupić telefony z abonamentem. W efekcie operator ma już 2,9 mln klientów post-paidowych i 34,1-proc. udział w tym segmencie rynku. - Jesteśmy liderem w nowych aktywacjach. W I półroczu aż 66% osób, które kupiły telefony z abonamentem, wybrało naszą ofertę - wskazał S. Skrodzki.
Klienci dzwonią więcej
Większa liczba klientów abonamentowych (po I półroczu stanowili już 47,7% ogółu klientów Idei) powoduje wzrost wskaźnika ARPU (przychodów na jednego użytkownika). Wynosi 71 zł, czyli o 2 zł więcej niż rok temu. Jeszcze szybciej rośnie ten wskaźnik dla klientów pre-paidowych. Wzrósł z 29 zł przed rokiem, do 39 zł obecnie. - Przeprowadziliśmy gruntowne czyszczenie naszej bazy użytkowników, wyłączając nieaktywne numery - tłumaczył P. Skrodzki. Jego zdaniem, większe wpływy to także efekt znacznego uproszczenia taryf. - Nasza odpowiedź na Heyah - Nowy POP została bardzo dobrze przyjęta przez rynek - mówił. Nie chciał ujawnić informacji, ilu klientów pre-paidowych pozyskała Idea przez ostatnie tygodnie (nowa taryfa została wprowadzona w połowie czerwca).