"Pierwszy kwartał br. zaskoczył pozytywnie większość inwestorów. To co spółka zaraportowała w II kwartale, szczególnie po wcześniejszych zapowiedziach prezesa Mądalskiego o pojawieniu się dodatkowych kosztów wynikających z połączenia z El-Netem, a nie zaksięgowanych w wyniku I kwartału, może prowadzić już tylko do euforii" - napisał Michał Marczak, analityk DI BRE Banku. Podczas popołudniowej telekonferencji Wojciech Mądalski, prezes Netii, skomentował tylko, że koszty okazały się niższe niż synergie, które spółka odczuwa po przejęciu El-Netu.
Jaka marża
EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, wyniosła w II kwartale 83,9 mln zł, o 66% więcej niż przed rokiem (50,6 mln zł). Marża EBITDA osiągnęła wartość 37,8%, co według M. Marczaka robi bardzo pozytywne wrażenie. Analityk zapowiedział, że po dokładnym zapoznaniu się z wynikami spółki, biuro zweryfikuje roczną prognozę. Na pytanie Benity Mikołajewicz, analityka ING Barings, prezes Mądalski przyznał, że 3 pkt proc. marży EBITDA to efekt rozwiązania rezerw na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników. - Oznacza to, że rzeczywista marża EBITDA w drugim kwartale była być może nawet niższa niż w pierwszym - stwierdziła B. Mikołajewicz.
Przychody dawnej Netii w dół
Według MSR, Netia zanotowała w omawianym okresie 21 mln zł zysku operacyjnego i 38,4 mln zł zysku netto. Środki pieniężne na koniec czerwca wynosiły ponad 217 mln zł, podczas gdy na koniec marca 185 mln zł.