Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił firmom telekomunikacyjnym P4 (Play) oraz Netii (Grupa Cyfrowy Polsat) zarzuty wprowadzania w błąd konsumentów.
UOKiK o praktykach firm telekomunikacyjnych: nie powinno się reklamować cen po rabatach
Zdaniem urzędu, telekomy prezentowały ceny usług pomniejszone o rabaty za zgody marketingowe i przesyłanie e-faktur nie informując o tym wystarczająco wyraźnie.
„Cena jest czynnikiem, który przykuwa uwagę i według którego można porównywać oferty. Wysokość miesięcznych opłat za świadczone usługi często ma kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zapoznaniu się z ofertą danego przedsiębiorcy i związaniu się z nim umową. Konsumenci powinni być od początku jasno informowani o tym, ile i za co płacą, a także jakie są ewentualne warunki tej ceny” – podaje UOKiK.
Czytaj więcej
W ubiegłym roku między sieciami mobilnymi Polacy przenieśli 1,51 mln numerów. To prawie o 50 tys. więcej niż w 2023 roku. Tylko jeden duży telekom...
Play i Netia z zarzutami urzędu
„Zarówno P4 (operator sieci Play) jak i Netia w przekazach reklamowych oraz podczas telefonicznych rozmów sprzedażowych prezentują ceny swoich usług uwzględniające rabaty - po 5 zł miesięcznie za wyrażenie zgód marketingowych oraz za wybór faktury w formie elektronicznej” - tłumaczy.
„Konsumenci mogą nie wiedzieć, że cena jest czymś uwarunkowana. W zależności od środka komunikacji (reklamy, rozmowa z konsultantem) spółki nie przedstawiają ceny bez rabatów lub informacji o rodzajach i wysokości rabatów uwzględnionych w cenie, bądź robią to w sposób nieczytelny lub na zbyt późnym etapie zawierania umowy. Klienci, którzy ostatecznie nie chcą korzystać z e-faktury ani zgadzać się na marketing, muszą płacić łącznie o 10 zł wyższy miesięczny abonament niż wskazywała oferta, na którą się decydowali” – wylicza UOKiK.
Komu jeszcze grożą kary za ceny bez rabatów w reklamach?
Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółkom P4 oraz Netia grozi kara w wysokości do 10 proc. obrotu. To oznacza potencjalnie sumy idące w setki milionów złotych. Będzie można je oszacować, gdy telekomy pokażą wyniki roczne.
Z tym że warto zauważyć od razu, iż do płatności takich grzywien praktycznie nie dochodzi.
Jak informuje UOKiK, trwają postępowania wyjaśniające dot. Orange Polska, Canal+ Polska, T-Mobile Polska i operatora sieci Plus (także grupa Cyfrowy Polsat). Wcześniej zarzuty w analogicznej kwestii urząd postawił operatorom kablowym: Vectrze i Multimediom.
Rabaty w ofertach telekomów budziły wątpliwości UOKiKu także w innych sytuacjach.