Kupujący nie zdołali zmobilizować sił na koniec tygodnia. Choć w trakcie sesji WIG20 na przemian rósł i spadał, to dzień zakończył niemal na takim samym poziomie, jak w czwartek. Z drugiej strony, inwestorzy mogą się pocieszać, że indeks utrzymał się powyżej 1650 pkt, a jednocześnie ponad czerwcowym minimum - 1642 pkt. Aktywność była niewielka - obroty zmniejszyły się drugą sesję z rzędu. Cały tydzień nie należał do udanych - indeks blue chips stracił na wartości 1,7%.
Trudno powiedzieć, co mogłoby zachęcić inwestorów do zakupów, skoro nie pomogły nawet zaskakująco dobre wyniki finansowe PKN Orlen. Jak na spółkę, której zysk netto przekroczył oczekiwania analityków o ok. 200 mln zł, wzrost kursu był symboliczny (0,3%). Optymizmu starczyło jedynie na pierwsze godziny sesji. Impulsu ze strony koncernu zabrakło, a pozostałe największe spółki pozostawały w cieniu. Więcej działo się na rynku mniejszych firm. Gracze "przypomnieli" sobie o Boryszewie (+4,7%), który dzień wcześniej podał dobre wyniki kwartalne. Wysokie zyski zachęciły też do kupowania akcji ZREW-u (+14,1%). O 3,7% przeceniono natomiast walory Brokera FM, który poinformował o spadku przychodów i zysków.