W najtrudniejszej sytuacji znajduje się FON. Spółka w ostatnich dwóch latach praktycznie nie prowadziła działalności. W raporcie za 2003 rok przychody są zerowe. Dopiero przy okazji emisji FON pokazał, jak wyglądają wyniki 5 stacji radiowych, które mają być zalążkiem grupy 15 lokalnych rozgłośni. Ich łączne przychody w 2003 roku nieznacznie przekroczyły 1,5 mln zł. Największy udział w lokalnym rynku ma wałbrzyskie radio BRW - 11,6% słuchalności. Dla działającego w Krakowie i Warszawie Radia Jazz ten wskaźnik wynosi 0,7%.
Musiałby zdarzyć się cud, żeby Fon domknął emisję. Jedyną szansą dla spółki są dotychczasowi akcjonariusze - tylko oni mają dość danych, żeby zaryzykować wyłożenie 40 mln zł na biznes, który znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Ewentualnie po pieniądze na inwestycje Fon powinien się zwrócić do funduszy venture capital. Inwestorzy na rynku publicznym, szczególnie indywidualni, nie mają na ogół odpowiedniej wiedzy, żeby ocenić szanse pomysłów inwestycyjnych Fon-u.
Torfarm - w modnej branży
32 mln zł zamierza pozyskać z rynku dystrybutor farmaceutyków Torfarm. To ostatnio bardzo popularna branża - na wczorajszej sesji akcje PGF osiągnęły najwyższy kurs w historii, Farmacol notowany był najwyżej od grudniowej emisji akcji.
Nowa spółka ustaliła cenę emisyjną na 46 zł. Gdyby nie brać pod uwagę sprzedawanych papierów, dyskonto względem już notowanych spółek wynosiłoby (biorąc pod uwagę wskaźnik C/Z) około 30%. Uwzględniając sprzedawane papiery i prognozę zysku na 2004 r. dyskonto to spada, względem dwóch najlepszych spółek w branży (Farmacol i PGF), do 10%. To za mało, żeby uznać Torfarm za wyjątkową okazję inwestycyjną. Szczególnie że pod względem rentowności sprzedaży i marży EBITDA nowa firma dość znacznie ustępuje branżowym liderom.