W piątek rada nadzorcza Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń zgodziła się na sprzedaż 1,3 mln walorów, stanowiących 6,58% kapitału byłej centrali handlu zagranicznego (PTU jest właścicielem 11,56% akcji).
W uchwale zaznaczono, że papiery zostaną sprzedane w ofercie publicznej. Dlaczego PTU nie pozbywa się całego pakietu? Malwina Kiepiel, rzecznik prasowy PTU, mówi, że nie jest jeszcze znana cena, po jakiej walory będą sprzedawane w ofercie publicznej. Dlatego wystawienie całego pakietu na sprzedaż byłoby ryzykowne. Marek Klat, rzecznik prasowy Ciechu, twierdzi, że decyzja rady nadzorczej PTU jest sygnałem dla ministerstwa skarbu, iż spółka wypełnia warunki, jakie postawił jej resort. J. Socha do tej pory nie podpisał oświadczenia towarzyszącego prospektowi emisyjnemu, który spółka złożyła już kilka miesięcy temu w KPWiG. Brak tego podpisu powoduje, że Komisja nie może dopuścić akcji do obrotu publicznego.
Jeżeli problem akcji w spółkach zależnych zostanie rozwiązany, to firma musi wypełnić jeszcze jeden warunek ministra. Chodzi o fundusz prywatyzacyjny, na którym zgromadzono ok. 6 mln zł. - Pieniądze te, zgodnie z wolą resortu, przekażemy na skup naszych akcji na rynku publicznym w celu przekazania ich pracownikom - mówi M. Klat.
Obecnie największym akcjonariuszem Ciechu jest Skarb Państwa, który posiada bezpośrednio 51,8% akcji. Pośrednio udział jest większy, gdyż małymi pakietami dysponują inne, państwowe firmy (np. Grupa Lotos, Zakłady Azotowe w Tarnowie, ZA w Puławach). PTU jest drugim, po Skarbie Państwa, największym akcjonariuszem Ciechu.