W sierpniu DM Millennium podwyższył cenę docelową walorów prawie o 20%, do 35,4 zł. Zalecił ich akumulowanie. Analitycy uznali bowiem, że dobre wyniki spółki nie zostały jeszcze w pełni zdyskontowane. W rozmowie z internautami prezes firmy Tomasz Towpik stwierdził z kolei, że "usprawiedliwiony fundamentalnie" kurs jest wyższy niż 33 zł. Jego zdaniem, na koniec roku notowania mogą przekroczyć 40 zł.

Pozytywne oceny nie spowodowały wyraźnej zwyżki, ale do połowy września akcje Lenteksu trzymały fason, pozostając w pobliżu rocznego maksimum (33 zł). W ostatnich dniach tracą na wartości. - Nie znam powodów. Spółka nie przekazywała ani pozytywnych, ani negatywnych informacji. W ostatnich dniach spada cała giełda i tu upatrywałbym przyczyn - mówi Jerzy Kusina, dyrektor finansowy firmy. Zapewnia, że papierów nie sprzedaje zarząd. Niedawno do prezesa Towpika i dyrektora Kusiny trafiło 60 tys. akcji z programu motywacyjnego. Weszły już do obrotu. Cena ich nabycia wyniosła 1,13 mln zł; wartość rynkowa, według wczorajszego kursu, to 1,77 mln zł.

18 października odbędzie się NWZA w sprawie wydzierżawienia zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Jak zapewnia dyrektor Kusina, nie jest to bynajmniej powrót do kontrowersyjnego pomysłu podziału spółki na dwie części (jedna miała się zajmować produkcją wykładzin, druga - włóknin). - Chodzi o wydzierżawienie systemu ciepłowniczego, przede wszystkim kotłowni, a może nawet sprzedaż - wyjaśnia.

J. Kusina ocenia, że wyniki za trzeci - kluczowy dla przedsiębiorstwa - kwartał potwierdzą bardzo dobrą kondycję Lenteksu. - Nie będą jednak znacząco odbiegać od osiągniętych przed rokiem, bo III kwartał 2003 r. był bardzo dobry. Jest szansa, że wyniki za III kwartał 2004 r. umożliwią przekroczenie szacunków na II półrocze, a z całą pewnością nie stanowią zagrożenia dla ich realizacji - twierdzi.

Przedsiębiorstwo chce wypracować w tym roku 193 mln zł przychodów i 13,7 mln zł zysku netto (5,3 mln zł przed rokiem).