PEP działa w dwóch niszowych segmentach rynku energetycznego: outsourcingu energetyki przemysłowej i w energetyce odnawialnej. - Atrakcyjność outsorcingu usług ciepłowniczych w przemyśle bierze się z faktu, że elektrociepłownie przemysłowe mają duże potrzeby modernizacyjne i przedsiębiorstwa, które są ich właścicielami, często nie chcą angażować swojego kapitału w takie inwestycje - twierdzi Zbigniew Prokopowicz, przewodniczący rady nadzorczej PEP. Jego zdaniem, rośnie znaczenie obniżki kosztów energii, ciepła i opłat środowiskowych. - Outsourcing aktywów do firmy takiej jak PEP, dla której operowanie i inwestowanie w obiekty energetyczne jest działalnością podstawową, powoduje, że koszty spadają - dodał.
Liczą na odnawialną
PEP liczy też, że mocno wzrośnie segment produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Stanie się tak na skutek wejścia w życie regulacji prawnych takich jak protokół z Kyoto, oraz dyrektyw Unii Europejskiej. Te ostatnie zobowiązują kraje UE do osiągnięcia 22% udziału energii odnawialnej w ogólnym rynku energii elektrycznej do 2010 r. - Liczymy na to, że w ciągu najbliższych pięciu lat postawimy elektrownie wiatrowe o mocy ponad 100 MW - twierdzi Robert Stelmaszczyk, prezes PEP.
Firma ma zamiar również zwiększać produkcję energii odnawialnej z biomasy. - Od Frantschach Świecie przejęliśmy elektrociepłownię, zaprojektowaliśmy jej rozwój i modernizację, zainwestowaliśmy ok. 50 mln euro w nowy kocioł do spalania biomasy o wydajności do 240 t/h - ocenia Zbigniew Prokopowicz.
Zwiększyć udział