MOL rywalizuje z austriackim koncernem OMV i polskim PKN Orlen o pozycję lidera na środkowoeuropejskim rynku paliwowym. Dlatego wydaje duże kwoty na inwestycje, m.in. w poprawę jakości produkowanych paliw czy w nowe spółki z naszego regionu. Poza rynkiem macierzystym węgierski koncern ma mocną pozycję także w takich krajach regionu, jak Słowacja i Rumunia.

- W bieżącym roku wydamy rekordową kwotę miliarda euro - powiedział na konferencji prasowej w Bratysławie Michel-Marc Delcommune, dyrektor ds. strategii MOL. - W przyszłym roku jednak zamierzamy nieco przyhamować. Wydamy na ten cel o ok. 25% mniej - dodał. Delcommune podkreślił, że plany poprawienia jakości paliw i zwiększenia wydajności jednostek petrochemicznych zostały już zrealizowane. Wczoraj Węgrzy ostatecznie zakończyli wartą aż 108 mln USD inwestycję w należącym do nich słowackim koncernie Slovnaft (powstała nowoczesna instalacja produkcji oleju napędowego, zgodnego z normami UE). Dyrektor ds. strategii podkreśla, że w przyszłym roku cele inwestycji będą więc inne. MOL skupi się przede wszystkim na zdobyciu pozycji w krajach, w których w ogóle nie jest bądź jest słabo obecny. W ub.r. głośno było o możliwej fuzji MOL z PKN Orlen. Sprawa przycichła, co jednak nie zmienia faktu, że węgierski koncern jeszcze w tym roku zamierza zadebiutować na warszawskiej giełdzie.

Michel-Marc Delcommune zapowiedział też wczoraj, że spółka zwiększy dywidendę, która nie była zmieniana od pięciu lat i wynosiła 55 forintów (30 centów) na akcję. Jest to możliwe, ponieważ dzięki korzystnym zmianom przepisów na Węgrzech, wreszcie zysk zaczęła przynosić jednostka gazowa spółki (przejęcie większości aktywów od MOL w tej branży uzgodnił niemiecki E.ON).

Bloomberg