GPW dopuściła już akcje MOL-a do obrotu giełdowego, pod warunkiem opublikowania prospektu emisyjnego w języku polskim. W Warszawie MOL sprzeda prawdopodobnie 5-proc. pakiet własnych akcji o wartości ok. 360 mln dolarów (nie będzie więc podwyższenia kapitału).
Analitycy giełdowi optymistycznie patrzą na wejście Węgrów na warszawską giełdę. - To bardzo dobra spółka, świetnie zarządzana, z jasno określoną strategią rozwoju. Zawsze była lepiej oceniana niż Orlen, choć polski koncern z nowym zarządem ma szansę na dynamiczny rozwój - twierdzi Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP. Uważa, że pojawienie się MOL-a na GPW w krótkim terminie może niekorzystnie się odbić na notowaniach Orlenu. - Ale tylko w krótkim terminie. W długim bowiem zarówno akcje Orlenu, jak i MOL-a powinny drożeć - uważa Słomka. Cytowany przez agencję Reutersa Piotr Zarębski, zarządzający w PZU TFI, uważa, że MOL jest drogi. Wycena węgierskiego koncernu wynosi ok. 7,3 mld USD, a Orlenu ok 5,1 mld USD. - Mimo wysokiej wyceny MOL-a, pakiet akcji, który spółka zaoferuje polskim inwestorom, znajdzie nabywców. Kupią je fundusze emerytalne - mówi Zarębski. Parkiet w Budapeszcie pozostanie podstawowym rynkiem dla akcji MOL-a. Globalne kwity depozytowe (GDR) koncernu notowane są także w Luksemburgu. Handel nimi odbywa się również na giełdzie londyńskiej, za pomocą tzw. International Order Book (IOB) - systemu elektronicznych zleceń na certyfikaty depozytowe rozwijających się rynków.
Polscy emitenci niezadowoleni
KPWiG zgodziła się na wejście akcji MOL-a do obrotu publicznego już kilkanaście dni temu. Jednak dopiero wczoraj firma otrzymała oficjalne pismo w tej sprawie. Dlaczego trwało to tak długo? Z naszych informacji wynika, że Komisja musiała uzasadnić zgodę na utajnienie zarobków zarządu MOL-a. Przeciwko niej protestowali polscy emitenci, którzy mają obowiązek publikowania zarobków poszczególnych członków zarządów. - Nie znamy uzasadnienia zgody. Analizujemy sytuację, zastanawiamy się jeszcze, co zrobić - mówi Rafał Chwast, przewodniczący Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Wcześniej zapowiadał, że SEG będzie domagać się równego traktowania wszystkich spółek.