Inwestorzy mogą się czuć trochę zawiedzeni - kupując akcje spółek budowlanych mieli nadzieję wyprzedzić poprawę wyników finansowych w tym sektorze. Tymczasem takiej poprawy wciąż nie widać i trudno oczekiwać, żeby nastąpiła w najbliższych kwartałach. Wciąż bowiem nie rosną w zadowalającym tempie inwestycje - w III kwartale 2003 roku były wyższe niż rok wcześniej o 4,1%, tymczasem na przykład w latach 1996-1998 zwiększały się w tempie powyżej 10%. Duża część ekonomistów uważa, że w bieżącym roku czeka nas spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Na ogół tempo wzrostu PKB szacuje się w 2005 roku na około 5%, wobec 5,6% oczekiwanych w 2004 roku. Można obawiać się, że produkcja przemysłowa będzie niższa niż na przykład w I czy II kwartale 2004 r., kiedy produkowaliśmy na potęgę, przed wstąpieniem do UE. Ale te negatywne trendy nie powinny dotyczyć inwestycji, które powinny rosnąć szybciej niż w minionym roku. Tutaj tkwi szansa dla spółek budowlanych.
Z prognoz gospodarczych wynika, że choć istotna poprawa rezultatów przedsiębiorstw budowlanych odwleka się, to wciąż jest przed nami. W takim scenariuszu rok 2005, a przynajmniej jego początek, zapowiada się jako kontynuacja korekty długoterminowego trendu wzrostowego, która w sektorze budowlanym trwa już od kwietnia zeszłego roku.
Tak jak rynek
W 2004 roku indeks Budownictwo (IB) wyliczany przez PARKIET zyskał 71%, niemal tyle samo, ile wskaźnik cenowy dla całego rynku. Ale w praktyce zwyżka zakończyła się już pod koniec kwietnia, kiedy IB osiągnął 1721,8 pkt, najwyższą wartość od stycznia 2001 roku. Wprawdzie jeszcze na początku października udało się poprawić rekord (1817,9 pkt), ale zwyżka nie utrzymała się. Wybicie, a następnie spadek poniżej wcześniejszego maksimum, do którego doszło jesienią, to sygnał, że inwestorzy przestali postrzegać przyszłość firm budowlanych w różowych barwach. Ponieważ wyniki finansowe wciąż nie są dobre, zaczynają się wahać, czy czekać na ich poprawę, czy rozstać się z "budowlanymi" akcjami. Efektem tych rozterek jest trend boczny, który na wykresie indeksu branżowego rozciąga się między 1400 pkt i 1817 pkt. Jest bardzo prawdopodobne, że w pierwszych miesiącach tego roku wykres ciążyć będzie w kierunku dolnego ograniczenia konsolidacji.
Statystyczne