Reklama

Na wniosek ET sąd zabronił dokonywania zmian w księdze udziałowców PTC

Warszawa, 13.01.2005 (ISB) - Elektrim SA może mieć problem z egzekucją wyroku arbitrażu wiedeńskiego nakazującego holdingowi odzyskanie w ciągu 2 miesięcy 49% udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), wniesionych przed laty do Elektrimu Telekomunikacja (ET), ponieważ sąd zabronił dokonywania jakichkolwiek zmian w księdze udziałowców PTC, dowiedziała się w czwartek agencja ISB w warszawskim Sądzie Okręgowym.

Publikacja: 13.01.2005 15:02

Rzecznika Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała w czwartek ISB, że sąd wydał taką decyzję już 30 grudnia 2004 roku, z powództwa Elektrimu Telekomunikacja (ET), przeciwko PTC.

"Sąd postanowił 30 grudnia 2004 roku zabezpieczyć powództwo o ustalenie, poprzez zakazanie pozwanemu - czyli Polskiej Telefonii Cyfrowej - dokonywania zmian w księdze udziałów tej spółki, w stosunku do udziałów w kapitale zakładowym należącym - według wpisu do tej księgi na dzień 16 grudnia 2004 roku - do powoda, czyli Elektrimu Telekomunikacja" - powiedziała ISB Monika Brzozowska, asystentka rzecznika Sądu Okręgowego w Warszawie Wojciecha Małka.

"Udziały te zostały nabyte od Elektrimu SA na mocy uchwały Rady Nadzorczej PTC z 21 października 1999 roku" - dodała.

Według niej, decyzja warszawskiego sądu została wydana na wniosek kontrolowanej przez francuski koncern Vivendi Universal spółki Elektrim Telekomunikacja - na czas nieokreślony, czyli do momentu wydania kolejnego wyroku przez sąd.

Ma on określić, czy Elektrim Telekomunikacja jest, czy też nie jest prawnym właścicielem 48% udziałów w PTC, nabytych od Elektrimu SA.

Reklama
Reklama

Z informacji agencji ISB wynika, że takie postępowanie w sądzie może toczyć się nawet przez kolejne dwa do pięciu lat, podczas gdy Elektrim ma czas na odzyskanie udziałów w PTC - na mocy decyzji sądu arbitrażowego - do 9 lutego 2005 roku.

Tymczasem Elektrim Telekomunikacja dąży do zachowania swoich udziałów w PTC.

Z formalnego punktu widzenia, aby przywrócić stan z 1999 roku, należy m.in. zmienić wpis w księdze udziałowców PTC. Można było to zrobić jedynie za zgodą zarządu operatora, na żądanie jednego z właścicieli, np. Elektrimu. Tymczasem zarząd PTC dotychczas nie wydał takiej zgody i czeka na ostateczną decyzję polskiego sądu w tej sprawie, podobnie jak Elektrim, który po przetłumaczeniu wyroku złożył go, razem z wnioskiem o uznanie, w Sądzie Okręgowym.

W grudniu ub. r. sędziowie Międzynarodowego Centrum Arbitrażowego przy Austriackiej Federalnej Izbie Gospodarczej w Wiedniu stwierdzili, że 48% udziałów PTC zawsze należało i należy do Elektrimu. Oznacza to, że przeniesienie papierów do spółki zależnej - Elektrim Telekomunikacja - nie było skuteczne, czego starał się dowieść Deutsche Telekom w wiedeńskim arbitrażu.

Niemcom nie udało się w tym procesie przekonać arbitrów, że tym aportem konglomerat złamał umowę wspólników PTC. Sąd w Wiedniu uzna tak natomiast gdy, gdy Elektrim do 9 lutego nie odwróci całej operacji z 1999 roku.

Elektrim Telekomunikacja twierdzi tymczasem, że wiedeński wyrok jej nie dotyczy i oznacza on, że spółka ta pozostaje właścicielem udziałów PTC.

Reklama
Reklama

Tymczasem Sąd Okręgowy w Warszawie w grudniowym wyroku uznał, że brak zabezpieczenia udziałów w PTC osłabiałby pozycję Elektrimu Telekomunikacja i mógłby pozbawić spółkę zaspokojenia. Tym samym uznał, że roszczenie ET jest wiarygodne.

Warunkiem zabezpieczenia jest, by wszystkie przesłanki zostały uprawdopodobnione przez stronę zabezpieczającą, żądającą dokonania zabezpieczenia.

"W przypadku roszczeń niepieniężnych, a takie jest przedmiotem niniejszego powództwa, celem zabezpieczenia może być też ochrona interesu prawnego strony, a w niniejszym postępowaniu powód istnienie takiego interesu prawnego uprawdopodobnił" - powiedziała ISB Brzozowska, poproszona o przytoczenie uzasadnienia decyzji sądu.

"Mając na uwadze, że powód wykonał prawa wynikające z posiadania udziałów w PTC przez okres pięciu lat, w ocenie sądu nie można uznać, że orzeczone zabezpieczenie nadmiernie obciąża interesy pozwanego, czyli PTC. Zabezpieczenie ochroni interesy powoda - czyli ET - na czas procesu, natomiast pozwanemu nie uniemożliwi prowadzenia spraw firmy" - dodała. Elektrim Telekomunikacja kontroluje w sumie 51% PTC: bezpośrednio ma 48% udziałów PTC, zaś poprzez spółkę Carcom dodatkowe 3%. Pozostałe 49% udziałów PTC należy do Deutsche Telekom.

Kontrolę nad Elektrimem Telekomunikacja sprawuje natomiast francuski koncern medialny Vivendi Universal (49% bezpośrednio i 2% przez spółkę Ymer Finance, którą konsoliduje). Ponadto 49% udziałów ma w ET również Elektrim SA, którego głównym akcjonariuszem jest Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Grupy Polsat. (ISB)

mor/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama