- W 2004 roku utrzymał się spadek cen. Trzeba stwierdzić, że koszty usług telefonicznych nie są u nas wyższe niż w krajach Unii Europejskiej - mówi Witold Graboś, prezes URTiP-u. Regulator przedstawił wczoraj pierwsze wnioski z analizy ubiegłorocznych stawek operatorów. Nie uwzględnił jednak grudniowych promocji sieci komórkowych. Mimo to i tak największe spadki dotyczą cen połączeń w taryfach pre-paid. Pod koniec 2004 r. średnia cena minuty rozmowy we wszystkich sieciach wyniosła 70-80 gr (przed rokiem jeszcze 1-1,20 zł). Operatorzy zdecydowali się m.in. na uproszczenie taryf. Przestali różnicować koszt połączeń w szczycie i poza szczytem oraz w rozmowach z innymi sieciami. Nie zmieniły się natomiast znacząco stawki w taryfach abonamentowych oraz opłat aktywacyjnych (bez promocji).
Spadały również - choć nieco wolniej - ceny połączeń stacjonarnych. Uśredniony koszt 3-minutowej rozmowy lokalnej w szczycie wyniósł w 2004 roku 33 gr (w 2003 r. było to 35 gr). Od 2001 roku koszty takich właśnie połączeń obniżyły się o 28,3%. Podobnie (o 26,5%) zmniejszały się ceny za rozmowy międzymiastowe oraz za dostęp do internetu przez modem (o 28,3%).
Jak ocenia URTiP, rynek skorzystał w ubiegłym roku z tańszej oferty ramowej Telekomunikacji Polskiej. Oferta określa poziom maksymalnych opłat za korzystanie z sieci TP. Według danych Urzędu, obecne stawki międzyoperatorskie TP nieznacznie tylko przekraczają średnią unijną za 2004 r. Wynosi ona 0,61 euro, kiedy abonent konkurencyjnej sieci dzwoni do klienta Telekomunikacji, i 0,95 euro, kiedy to abonent TP wydzwania do klienta innego operatora.