Reklama

Nikt nie przejdzie obojętnie obok PGNiG

Część specjalistów uważa, że prywatyzacja PGNiG może być powtórką oferty PKO BP. Zaznaczają, że wiele będzie zależeć od ministerstwa skarbu i jego koncepcji plasowania papierów na rynku.

Publikacja: 25.01.2005 07:46

Analitycy zwracają uwagę, że ten rok dla IPO będzie inny od poprzedniego. Akcje spółek w ofercie pierwotnej trudniej będzie sprzedać niż jeszcze kilka miesięcy temu. Jest jednak szansa, że jeśli resort skarbu zdąży z debiutem PGNiG w czerwcu i odpowiednio go przygotuje, to prywatyzacja zakończy się sukcesem.

Cena będzie ważna

- Sądzę, że najbliższe miesiące na rynku mogą być trudne. Z punktu widzenia inwestycyjnego wszystko jest jednak kwestią ceny - tłumaczy Adam Ruciński, zarządzający TFI PZU. - Minister powinien zachęcać i promować prywatyzację tak, jak miało to miejsce w przypadku PKO BP. Jeżeli zastosuje dyskonto do rynkowej wyceny, to naprawdę z uplasowaniem akcji nie będzie problemu - dodaje specjalista.

- Mam mieszane uczucia, jeżeli chodzi o koniunkturę na rynku w tym roku. Jest jednak szansa, że połowa 2005 r. będzie korzystna dla akcji już notowanych, a także spółek debiutujących na giełdzie - twierdzi Mariusz Staniszewski, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.

Optymistą jest Rafał Salwa, analityk Internetowego Domu Maklerskiego. - Istnieją szanse na wzrosty w 2005 r. Rynek jest wzrostowy i perspektywiczny. Dobrze plasowane prywatyzacje tylko mogą wzmocnić te tendencje - twierdzi analityk.

Reklama
Reklama

Groźne PZU

Jak twierdzą analitycy, nie tylko koniunktura jest ważna dla prywatyzacji PGNiG. - Uważam, że krótki odstęp czasu między ofertą PZU i PGNiG, a także Grupy Lotos nie byłby zbyt korzystny. Sądzę, że najlepiej, gdyby minister skarbu symetrycznie rozłożył w ciągu roku upublicznienie tych spółek - twierdzi Mariusz Staniszewski. - Oczywiście, jego plany można tłumaczyć polityką rządu i tym, że wybory parlamentarne mogą oddalić prywatyzację. Wydaje mi się jednak, że terminy są równie ważne - dodaje.

- Decyzja oferowania akcji obu spółek w ciągu 2-3 tygodni będzie negatywna dla rynku pierwotnego i wtórnego - uważa Rafał Salwa. Analitycy zwracają uwagę, że inwestorzy musieliby zgromadzić ogromną ilość gotówki w bardzo krótkim czasie. Stało by się to kosztem firm, które mają już w portfelu. - Pieniędzy nie ma już tyle, ile przed rokiem. OFE są na historycznych poziomach zaangażowania w akcje, więc bez krótkoterminowych konsekwencji dla rynku prywatyzacja PZU i PGNiG się nie obejdzie - wyjaśnia Sebastian Słomka. Z każdym dniem problem konkurencji z PZU oddala się jednak od PGNiG. Paradoksalnie konflikt Skarbu Państwa z Eureko w sprawie PZU może być więc korzystny dla PGNiG. Nie wiadomo, czy spór zakończy się w terminie wskazywanym przez ministra i czy oferta nastąpi w maju lub czerwcu. - Jeżeli chodzi o prywatyzację PGNiG, sądzę, że jest raczej pewna - mówi A. Ruciński. - Uważam jednak, że oferta PZU też powinna być zrealizowana. Nadal jest miejsce na rynku dla akcji obu spółek.

Kogo zainteresuje

prywatyzacja?

Prywatyzacja PGNiG z pewnością będzie przeprowadzana z szeroką kampanią medialną, dlatego zainteresują się nią drobni inwestorzy, tak jak miało to miejsce w przypadku PKO BP - uważają specjaliści. Oferta może zachęcić także kolejne grono amatorów, którzy byli tylko obserwatorami upublicznienia PKO BP. Zachęceni tym, że wszyscy na inwestycji w największy polski bank zarobili, mogą też liczyć na powtórkę w przypadku PGNiG.

Reklama
Reklama

- Inwestorzy mogą podchodzić do prywatyzacji na zasadzie: ,,kupimy - to na pewno zarobimy podobnie jak na PKO BP". Jeżeli minister zaproponuje drobnym inwestorom do tego dyskonto, to stwierdzą: ,,sytuacja jest identyczna jak w przypadku PKO BP więc trzeba bezwzględnie kupować" - twierdzi M. Staniszewski.

Popyt powinien być także ze strony instytucji. - Spodziewam się, że spółka będzie się zaliczać do blue chips i wejdzie do indeksu WIG20. To na pewno zachęci inwestorów zagranicznych. Oni lubią takie firmy. Oczywiście, obojętnie nie przejdą obok takiej spółki instytucje krajowe - twierdzi Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.

Rafał Salwa spodziewa się, że akcje firmy mogą zachęcić nie tylko inwestorów instytucjonaln- Nie wykluczam, że do spółki wejdą podmioty z branży, w których znajdzie się potencjalny inwestor strategiczny. Taką spółką mógłby być np. PKN Orlen, choć po ostatnich wypowiedziach jej prezesa Igora Chalupca, taka koncepcja się oddala. Papiery mógłby objąć też KGHM, który podobnie jak Orlen ma ogromne zasoby gotówki - tłumaczy analityk. - Oferta PGNiG przyciągnie kapitał zagraniczny, tak jak miało to miejsce w przypadku PKO BP. Inwestorzy chcą kupować płynne spółki, ale takich jest mało. Tylko czekają na takie papiery jak PGNiG.

Korzystny monopol

Ważnym czynnikiem decydującym o podjęciu decyzji inwestycyjnej jest nie tylko cena akcji i koniunktura panująca na rynku. Równie ważny jest biznes, jaki prowadzi firma wybierająca się na parkiet. - Akcje PGNiG na pewno pozwolą inwestorom zdywersyfikować portfele. Będzie to przecież pierwsza spółka prowadząca działalność,,gazową" na giełdzie. Ta firma na pewno będzie charakterystyczna - twierdzi A. Ruciński.

- Na pewno to, że spółka nie ma praktycznie konkurencji, przemawia na jej korzyść. Nie można jej też porównać do innych firm już notowanych na giełdzie. Dzięki temu może liczyć na wyższą wycenę. Z drugiej strony, to, że PGNiG działa w branży nieznanej do tej pory inwestorom, może przemawiać też na jej niekorzyść. Trzeba będzie włożyć więcej wysiłku, żeby zaprezentować firmę potencjalnym akcjonariuszom. Nikt nie chce przecież kupić kota w worku - wyjaśnia Sebastian Słomka.

Reklama
Reklama

Rafał Salwa zwraca uwagę, że za spółką przemawia także styl zarządzania i bardzo dobra koniunktura panująca na rynku surowcowym. - Istnieje jednak ryzyko po stronie regulacji prawnych. Wpływ państwa na ceny gazu może niewątpliwie być negatywną informacją dla potencjalnych inwestorów - tłumaczy analityk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama