Komitet założycielski wystąpił już z wnioskiem o rejestrację. Pierwsze zgromadzenie członków stowarzyszenia ma się odbyć za miesiąc. - Oczekujemy, że powstanie najsilniejsze stowarzyszenie akcjonariuszy mniejszościowych we współczesnej historii Czech - stwierdził w oświadczeniu prasowym Vladimir Chlouba, przedstawiciel komitetu. Organizacja chce, żeby Orlen zrealizował deklaracje dotyczące rozwoju czeskiego holdingu i pozostawił go na giełdzie. Stowarzyszenie chce nawiązać współpracę z innymi akcjonariuszami mniejszościowymi, w tym z funduszami inwestycyjnymi i zagranicznymi inwestorami prywatnymi.
Orlen w kwietniu zeszłego roku wygrał przetarg na zakup 62,99% akcji czeskiego koncernu paliwowego. W maju podpisał umowę ich zakupu. Walory sprzedaje tamtejsza agencja prywatyzacyjna. Do tej pory transakcja nie została sfinalizowana. Polska firma jeszcze nie wysłała wniosku do Komisji Europejskiej o zezwolenie na transakcję. Dlaczego? Igor Chalupec na ostatnim spotkaniu z dziennikarzami podkreślił, że jest to pierwsza operacja dotycząca podmiotów z krajów, które niedawno wstąpiły do Unii Europejskiej. - Wszyscy się uczymy - skomentował.
Czas działa na niekorzyść polskiej spółki. Po pierwsze, rośnie cena akcji Unipetrolu na praskiej giełdzie. W zeszłym tygodniu przekroczyła 122 korony. To najwyższy kurs od 1997 r. Jest o prawie 100% wyższy niż w momencie ujawnienia informacji o wygranej Orlenu w przetargu prywatyzacyjnym. Po drugie, cena za 62,99-proc. pakiet (ustalona na 1,78 mld zł) może zostać podwyższona o 15% w przypadku poprawy kondycji Unipetrolu.
PAP