Podczas czwartkowej sesji akcje Orlenu cieszyły się wyjątkowo dużym zainteresowaniem giełdowych inwestorów. Wartość obrotu nimi była największa spośród wszystkich spółek notowanych na GPW. Ponadto walory koncernu należały do najszybciej zyskujących na wartości spośród zaliczanych do indeksu WIG20. Po południu handlowano nimi nawet po przeszło 104 zł, co oznaczało wzrost kursu o ponad 5 proc. Tym samym na papierach spółki od niespełna roku trwa trend wzrostowy.
Czy ten rok przyniesie dalsze zwyżki notowań, w dużej mierze zależy od wyników finansowych wypracowywanych przez grupę kapitałową, a te od sytuacji panującej w kluczowych dla niej branżach. Orlen zwraca baczną uwagę m.in. na sytuację na rynku gazu ziemnego. „Zakładamy, że rok 2026 przyniesie istotne zmiany na rynku gazu. Kluczowymi będą: dynamiczny wzrost światowych mocy LNG i utrzymująca się niepewność geopolityczna” – ocenia zespół prasowy Orlenu.
Zauważa, że bieżący rok przyniesie największy od 2019 r. wzrost globalnych mocy produkcyjnych LNG (skroplony gaz ziemny). W najbliższych latach zdolności eksportowe powinny w szczególności zwiększyć takie kraje jak: USA, Katar, Kanada, Australia i ZEA. Z kolei mówiąc o sytuacji geopolitycznej nadal należy patrzeć na relacje ukraińsko-rosyjskie. Trzeba również obserwować zdarzenia zachodzące na Bliskim Wschodzie, w tym w Iranie, gdyż mogą one stanowić zagrożenie dla globalnych dostaw LNG. Do tego dochodzą różnego rodzaju napięcia związane z globalną polityką handlową, w tym z cłami nakładanymi przez USA.
Według Orlenu tegoroczny sezon zimowy pozostanie okresem podwyższonej zmienności notowań gazu na europejskich platformach obrotu tym surowcem. Obecnie na giełdzie TTF kontraktami z dostawą na luty handluje się po około 39 euro za MWh (megawatogodzina), podczas gdy w grudniu i na początku stycznia ich cena oscylowała w pobliżu 27-28 euro. Nieco tańsze są kontrakty z dostawą na marzec. Obecnie płaci się za nie około 37 euro.