Reklama

Otoczenie nadal będzie decydować o wynikach Orlenu

W tym roku szczególnie ważny dla grupy będzie rozwój sytuacji na rynkach gazu, paliw i energii. Wpływ na jego postrzeganie mogą też mieć inwestycje, w tym te dotyczące projektów energetycznych, i kwietniowa rekomendacja wypłaty dywidendy.

Publikacja: 23.01.2026 06:00

Według Orlenu, w tym roku rynek rafineryjny pozostanie silnie uzależniony od sytuacji geopolitycznej

Według Orlenu, w tym roku rynek rafineryjny pozostanie silnie uzależniony od sytuacji geopolitycznej, w tym m.in. od rosyjskiej produkcji, sankcji, potencjalnych zakłóceń dostaw z Iranu i polityki handlowej Donalda Trumpa.

Foto: materiały prasowe Orlenu

Podczas czwartkowej sesji akcje Orlenu cieszyły się wyjątkowo dużym zainteresowaniem giełdowych inwestorów. Wartość obrotu nimi była największa spośród wszystkich spółek notowanych na GPW. Ponadto walory koncernu należały do najszybciej zyskujących na wartości spośród zaliczanych do indeksu WIG20. Po południu handlowano nimi nawet po przeszło 104 zł, co oznaczało wzrost kursu o ponad 5 proc. Tym samym na papierach spółki od niespełna roku trwa trend wzrostowy.

Czy ten rok przyniesie dalsze zwyżki notowań, w dużej mierze zależy od wyników finansowych wypracowywanych przez grupę kapitałową, a te od sytuacji panującej w kluczowych dla niej branżach. Orlen zwraca baczną uwagę m.in. na sytuację na rynku gazu ziemnego. „Zakładamy, że rok 2026 przyniesie istotne zmiany na rynku gazu. Kluczowymi będą: dynamiczny wzrost światowych mocy LNG i utrzymująca się niepewność geopolityczna” – ocenia zespół prasowy Orlenu.

Foto: Parkiet

Zauważa, że bieżący rok przyniesie największy od 2019 r. wzrost globalnych mocy produkcyjnych LNG (skroplony gaz ziemny). W najbliższych latach zdolności eksportowe powinny w szczególności zwiększyć takie kraje jak: USA, Katar, Kanada, Australia i ZEA. Z kolei mówiąc o sytuacji geopolitycznej nadal należy patrzeć na relacje ukraińsko-rosyjskie. Trzeba również obserwować zdarzenia zachodzące na Bliskim Wschodzie, w tym w Iranie, gdyż mogą one stanowić zagrożenie dla globalnych dostaw LNG. Do tego dochodzą różnego rodzaju napięcia związane z globalną polityką handlową, w tym z cłami nakładanymi przez USA.

Według Orlenu tegoroczny sezon zimowy pozostanie okresem podwyższonej zmienności notowań gazu na europejskich platformach obrotu tym surowcem. Obecnie na giełdzie TTF kontraktami z dostawą na luty handluje się po około 39 euro za MWh (megawatogodzina), podczas gdy w grudniu i na początku stycznia ich cena oscylowała w pobliżu 27-28 euro. Nieco tańsze są kontrakty z dostawą na marzec. Obecnie płaci się za nie około 37 euro.

Reklama
Reklama

Foto: Parkiet

Fala chłodów oraz dalsze prognozy mroźnej pogody w Europie powodują też obawy co do poziomu wypełnienia magazynów na koniec sezonu. Jednocześnie Orlen zaznacza, że sytuacja w Polsce jest na tle innych państw regionu stabilna i komfortowa, o czym świadczy istotnie większy od średniej unijnej poziom napełnienia magazynów gazu. Obecnie w Polsce wynosi on około 71 proc., podczas gdy średnia we wspólnocie to około 48 proc. Magazyny wypełnione w większym stopniu niż w naszym kraju mają jedynie Portugalia (84 proc.) i Szwecja (83 proc.), przy czym należy zauważyć, że ich pojemności są stosunkowo małe.

Czytaj więcej

Orlen poczeka na zyski z biznesu petrochemicznego

Orlen liczy na sprzyjające otoczenie w biznesach rafineryjnym i energetycznym

Dla kondycji grupy Orlen duże znaczenie ma sytuacja na rynkach produktów ropopochodnych. O ile jednak biznes rafineryjny jest od pewnego czasu bardzo opłacalny, o tyle petrochemiczny przynosi straty. Z ostatnich danych wynika, że w IV kwartale modelowa marża rafineryjna w koncernie wyniosła 16,9 USD za każdą baryłkę przerobionej ropy, co oznaczało wzrost o 119 proc. w ujęciu rok do roku. Z kolei marża petrochemiczna wyniosła 154 euro za tonę wytworzonych produktów i nadal utrzymywała się na stosunkowo niskim poziomie.

„W branży rafineryjnej w bieżącym roku może utrzymywać się nadpodaż ropy, umiarkowany wzrost popytu oraz presja na spadek cen, z cenami Brent często poniżej 60 USD za baryłkę. Rynek pozostanie jednak silnie uzależniony od sytuacji geopolitycznej, zwłaszcza dotyczącej rosyjskiej produkcji, sankcji, potencjalnych zakłóceń dostaw z Iranu, polityki handlowej Donalda Trumpa czy zmiany władzy w Wenezueli” – komentuje Orlen.

Foto: Parkiet

Reklama
Reklama

Odnosząc się do sytuacji na rynku petrochemicznym, przyznaje, że w Europie pozostaje ona trudna. Branży nie pomaga słabe otoczenie makroekonomiczne, ograniczony popyt zgłaszany przez kluczowych odbiorców końcowych oraz wysokie koszty energii. Według Orlenu ten rok prawdopodobnie nie przyniesie znaczącego odbicia w sektorach bezpośrednio wykorzystujących produkty petrochemiczne, w tym w motoryzacji i budownictwie. W efekcie konieczne będą dalsze cięcia kosztów, aby przynajmniej częściowo wygrać konkurencję z tańszymi produktami spoza Europy.

Biznesem, który przynosi grupie Orlen coraz większe zyski, jest energetyka. Według koncernu najważniejszym tegorocznym wydarzeniem w tym obszarze będzie przyjęcie w zmienionej lub całkiem nowej formule nowego rynku mocy. „Dodatkowo, w 2026 r. kluczowe będzie zapewnienie bezpieczeństwa i stabilności wytwarzania energii, przy wysokim udziale OZE i dążeniu do przeprowadzenia efektywnej kosztowo transformacji. Cały sektor energetyczny będzie również intensywnie działał w zakresie rozwoju projektów bateryjnych magazynów energii” – uważa Orlen. Dodaje, że w najbliższych latach ten obszar rynku powinien mieć szczególny potencjał do dużego wzrostu, przyczyniając się do długoterminowego rozwoju OZE.

Istotnym obszarem tegorocznej działalności grupy będzie integracja usług detalicznych (dostawy do końcowych odbiorców paliw płynnych, gazu ziemnego i energii elektrycznej) w ramach jednego, spójnego systemu. Dzięki temu powinna m.in. wzrosnąć efektywność biznesowa koncernu, a klienci mają zyskać bardziej funkcjonalny i przejrzysty niż dotychczas dostęp do oferty.

Czytaj więcej

Nowe złoże gazu Orlenu w Norwegii

W tym roku Orlen chce oddać do użytku kilka projektów energetycznych

Ogromny wpływ na postrzeganie płockiego koncernu mogą mieć planowane do oddania w tym roku projekty inwestycyjne. Największym z nich jest niewątpliwie Baltic Power, pierwsza polska farma wiatrowa na Bałtyku realizowana razem z kanadyjskim partnerem Northland Power. Farma będzie miała moc około 1,2 GW, co pozwoli na zasilenie w energię ponad 1,5 mln gospodarstw domowych i zaspokojenie około 3 proc. krajowego zapotrzebowania na energię. Koszt inwestycji to blisko 20 mld zł.

„Kolejnymi ważnymi inwestycjami grupy Orlen, które zakończą się w 2026 r., są budowy dwóch bloków parowo-gazowych CCGT w Grudziądzu i Ostrołęce. Koszt obu inwestycji to odpowiednio: ok. 2 mld zł – Grudziądz i 3,5 mld zł – Ostrołęka” – wylicza spółka.

Reklama
Reklama

Dużym projektem, który Orlen chce zakończyć również w tym roku, jest Morski Terminal Przeładunkowy Produktów Ropopochodnych na Martwej Wiśle w Gdańsku. Dzięki niemu będzie możliwy bezpośredni transfer surowców i produktów pomiędzy instalacjami gdańskiej rafinerii a zbiornikowcami. Wartość inwestycji wynosi około 0,5 mld zł.

Ponadto Orlen będzie kontynuował realizację wielu innych przedsięwzięć zapoczątkowanych w poprzednich latach, na czele ze sztandarową inwestycją petrochemiczną o nazwie Nowa Chemia (dawne Olefiny III). Spółka zapewnia, że przy tym projekcie prace budowlane są zaawansowane. Obecnie trwa montaż instalacji oraz przeprowadzane są połączenia rurociągów i instalacje zbiorników. Na koniec ubiegłego roku poziom zaawansowania projektu Nowa Chemia przekroczył 73 proc. Według ostatnich szacunków, koszt tego przedsięwzięcia to około 34 mld zł, a termin oddania do użytku wyznaczono na 2030 r.

„Z kolei w Jedliczu powstaje instalacja do produkcji bioetanolu drugiej generacji. Projekt pozwoli na produkcję do 30 tys. ton zaawansowanego biokomponentu rocznie, przy wykorzystaniu około 160 tys. ton słomy. Oddanie inwestycji jest planowane na połowę 2027 r.” – podaje Orlen.

Spółka informuje, że głównym tegorocznym zadaniem jej zarządu pozostaje realizacja strategii koncernu do 2035 r. W konsekwencji grupa skupia się na projektach zmierzających do zwiększania wartości dla akcjonariuszy poprzez podejmowanie działań, których celem jest poprawa efektywności operacyjnej oraz rozwój kluczowych biznesów.

W kwietniu zarząd Orlenu poda wartość rekomendowanej dywidendy

Dla zarządu Orlenu przesłanką dającą powody do optymizmu są działania potwierdzające, że plany UE na rzecz zwiększania bezpieczeństwa energetycznego nie pozostaną jedynie inicjatywami. „W 2025 r. przyjęto szereg regulacji sprzyjających uniezależnianiu się od dostaw węglowodorów ze Wschodu, takich jak Mapa Drogowa stopniowego odchodzenia od rosyjskich paliw. Podobne działania – w tym inicjatywa Komisji Europejskiej dotycząca odchodzenia od rosyjskiej ropy – pozwalają oczekiwać, że proces dywersyfikacji będzie kontynuowany, co tworzy stabilniejsze i bardziej przewidywalne warunki funkcjonowania sektora” – przekonuje spółka.

Reklama
Reklama

Dodatkowo, zapowiedzi zawarte w Clean Industrial Deal (strategia Komisji Europejskiej mająca na celu wsparcie zielonej transformacji, obniżenie kosztów energii i uniezależnienie się od importu surowców) dają nadzieję na realne wsparcie rozwoju europejskiego przemysłu. Chodzi zwłaszcza o rozwiązania wspierające rozwój produkcji, w tym w obszarze energii i technologii niskoemisyjnych.

Największe obawy zarządu Orlenu dotyczą natomiast tempa wdrażania nowych regulacji oraz potencjalnych różnic w interpretacji celów klimatycznych i energetycznych między państwami członkowskimi. „Niepewność budzi również globalna sytuacja geopolityczna, która może wpływać na ceny surowców, koszty działalności oraz warunki konkurencyjności przedsiębiorstw europejskich. Kolejnym wyzwaniem pozostaje presja konkurencyjna ze strony producentów spoza UE, którzy często działają w mniej restrykcyjnych ramach regulacyjnych” – przyznaje giełdowa spółka.

W najbliższych miesiącach czynnikiem mocno wpływającym na notowania jej akcji będą oczekiwania i informacje dotyczące wypłaty dywidendy. „Rekomendacja podziału zysku, tj. wypłaty dywidendy pojawi się przy okazji publikacji rocznych wyników finansowych grupy Orlen w kwietniu” – informuje firma. W ubiegłym roku koncern przeznaczył do podziału pomiędzy akcjonariuszy rekordową kwotę prawie 7 mld zł. Tym samym na każdy walor przypadło po 6 zł. Dla porównania dwa lata temu dywidenda wyniosła 4,15 zł, a trzy lata temu 5,5 zł.

Zgodnie z opublikowaną rok temu strategią, grupa zamierza regularnie dzielić się wynikami finansowymi ze swoimi akcjonariuszami. Jej progresywna polityka w tym zakresie zakłada coroczny wzrost gwarantowanej dywidendy o 0,15 zł na jeden papier. W 2025 r. gwarantowana dywidenda była wyznaczona na poziomie 4,5 zł. Dodatkowo, co roku, zarząd może jednak rekomendować wypłatę wyższej dywidendy, do poziomu 25 proc. przepływów z działalności operacyjnej w danym roku pomniejszonych o koszty finansowania.

Surowce i paliwa
Na rynku czeskim grupa kapitałowa Orlen nadal ponosi straty
Surowce i paliwa
Bogdanka broni się przed trudnym rynkiem i zarabia
Surowce i paliwa
Nowi członkowie rady nadzorczej KGHM. Jest wśród nich były minister w rządzie Tuska
Surowce i paliwa
Nowe złoże gazu Orlenu w Norwegii
Surowce i paliwa
Szansa na odbicie w wynikach JSW. Trwają rozmowy o przyszłości
Surowce i paliwa
Czeski CEZ będzie znacjonalizowany? Nowy rząd w Pradze ma plan
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama