PKN Orlen

Na akcjach płockiego koncernu można było zarobić w zeszłym roku 21,69% (licząc od 31 grudnia 2003 do 31 grudnia 2004) - najwięcej, jeśli brać pod uwagę spółki zaliczane do WIG20.

Dlaczego inwestorzy chętnie kupowali papiery Orlenu? To efekt dobrej koniunktury w branży paliwowej na całym świecie. W Europie rosły notowania węgierskiego MOL, austriackiego OMV i wielu innych spółek z sektora. Zawirowania na światowej scenie politycznej (przede wszystkim wojna w Iraku) doprowadziły do wzrostu cen ropy naftowej. Cena jednej baryłki przekroczyła 40 USD. Dla przedsiębiorstw z branży paliwowej oznaczało to dynamiczny wzrost marży rafineryjnej i w efekcie zysków. Spółki podnoszą bowiem ceny gotowych produktów w większym stopniu niż by to wynikało ze wzrostu ceny surowca. Orlen zarabiał więc sporo zarówno na sprzedaży hurtowej, jak i detalicznej paliw. Już wielkość wyników za trzy kwartały zeszłego roku wskazywała, że zyski wypracowane przez spółkę w 2004 r. będą rekordowe w historii koncernu. Do ich poprawy przyczynił się oprócz wzrostu marż rafineryjnych również program oszczędnościowy. Spółka podawała, że zaplanowane redukcje wydatków są realizowane szybciej niż się spodziewała. Jako pozytywną rynek odebrał również informację z pierwszego półrocza ub.r. dotyczącą wygranej przez Orlen w przetargu na zakup 62,99% akcji czeskiego koncernu paliwowego Unipetrol. Na wzrost kursu mogły również wpłynąć oczekiwania inwestorów dotyczące planowanej przez spółkę sprzedaży akcji Polkomtela, operatora sieci Plus GSM. Są one warte ok. 2,4 mld zł.

Igor Chalupec, prezes PKN Orlen:

Zeszłoroczny wzrost notowań to efekt dobrych wyników finansowych spółki. Te z kolei były w dużej mierze rezultatem świetnej koniunktury w branży naftowej. Ponadto w 2004 r. Orlen kontynuował cięcie kosztów operacyjnych, co również korzystnie przełożyło się na wyniki. W bieżącym roku nie spodziewam się powtórzenia koniunktury z 2004 r. Dlatego skoncentrujemy się na poprawie efektywności oraz budowaniu i powiększaniu wartości firmy. Chcemy też sfinalizować przejęcie Unipetrolu.