Comarch po bardzo udanym ubiegłym roku (zysk netto był wyższy o ok. 50% niż w 2003 r., a obroty o 30%) chce nadal szybko zwiększać sprzedaż. - W ciągu dwóch lat możliwe jest osiągnięcie 500 mln zł przychodów skonsolidowanych, bo już w tym roku będziemy mieć 330-340 mln zł przychodów - powiedział Janusz Filipiak, prezes i wraz z żoną największy akcjonariusz Comarchu. Liczy, że w tym roku obroty powiększą się o 20%. Celem strategicznym jest rentowność operacyjna na poziomie minimum 6%.

Prezes zapowiedział również, że Comarch będzie dalej zwiększać przychody ze sprzedaży eksportowej. - Mimo niekorzystnej sytuacji walutowej nadal będziemy mocno stawiać na rozwój rynków międzynarodowych - stwierdził. Prezes prognozuje, że wpływy eksportowe w 2005 roku wzrosną o 30-50% i będą stanowić w tym roku 22-25% przychodów grupy Comarchu.

Prezes Filipiak odniósł się także do pojawienia się na polskim rynku brytyjskiej firmy informatycznej Sage Group, która przed kilkoma dniami przejęła od spółki Matrix.pl linię produktów dla małych i średnich przedsiębiorstw Symfonia. - Postrzegamy ten zakup jako korzystny dla Comarchu. Bardziej obawialiśmy się polskiej Symfonii niż przeciwnika zagranicznego - mówił prezes krakowskiej firmy.

PAP