W zeszłym roku Orlen Deutschland (OD) poniósł 52 mln zł straty netto. Był to efekt m.in. niższych marż. W ostatnim kwartale 2004 r. spadły o 30% w porównaniu z tym samym okresem 2003 r.
Sprzedadzą albo dokupią
Zarząd Orlenu twierdzi, że nie jest wykluczone, że niemiecka spółka zostanie wystawiona na sprzedaż. Jednak dodaje też, że rozważa rozwiązanie alternatywne - dokupienie nowych obiektów. - Powiększenie sieci byłoby dla nas dobrym rozwiązaniem i pozwoliłoby szybciej odzyskać rentowność - mówi Michał Jonczyński, wiceprezes OD. Dodaje, że stacje sprzedają co roku więcej paliwa. - Nasza sieć stacji i tak daje sobie nieźle radę na niemieckim rynku, który jest najtrudniejszy w Europie. Tu jest najwięcej samochodów i jest najwyższa konkurencja między firmami sprzedającymi paliwo - twierdzi M. Jonczyński. Dodaje, że o wysokości marży decydują największe firmy paliwowe w Niemczech. Przede wszystkim BP i Shell, które postanowiły obniżyć marże detaliczne, ale więcej zarabiają na przerobie ropy naftowej.
Nowe umowy
Jak więc OD, który ma 3-proc. udział w niemieckim rynku, chce walczyć z gigantami, z których każdy ma po ponad 20% udziałów? Po pierwsze, od tego roku zaczną prawidłowo funkcjonować swapy. OD podpisał umowy na zakup hurtowych ilości paliwa od rafinerii zlokalizowanych w Niemczech po cenach niższych niż w zeszłym roku. W zamian Orlen podpisze kontrakty na sprzedaż hurtową paliwa z Płocka do stacji m.in. Shella i BP.