Reklama

Nie tylko paliwa

Zarząd Orlen Deutschland, niemieckiej spółki zależnej Orlenu, zarządzający prawie 500 stacjami, chce, żeby firma była wkrótce rentowna. Pomóc w tym ma zwiększenie sprzedaży produktów pozapaliwowych, pochodzących w dużej części z Polski.

Publikacja: 05.03.2005 06:43

W zeszłym roku Orlen Deutschland (OD) poniósł 52 mln zł straty netto. Był to efekt m.in. niższych marż. W ostatnim kwartale 2004 r. spadły o 30% w porównaniu z tym samym okresem 2003 r.

Sprzedadzą albo dokupią

Zarząd Orlenu twierdzi, że nie jest wykluczone, że niemiecka spółka zostanie wystawiona na sprzedaż. Jednak dodaje też, że rozważa rozwiązanie alternatywne - dokupienie nowych obiektów. - Powiększenie sieci byłoby dla nas dobrym rozwiązaniem i pozwoliłoby szybciej odzyskać rentowność - mówi Michał Jonczyński, wiceprezes OD. Dodaje, że stacje sprzedają co roku więcej paliwa. - Nasza sieć stacji i tak daje sobie nieźle radę na niemieckim rynku, który jest najtrudniejszy w Europie. Tu jest najwięcej samochodów i jest najwyższa konkurencja między firmami sprzedającymi paliwo - twierdzi M. Jonczyński. Dodaje, że o wysokości marży decydują największe firmy paliwowe w Niemczech. Przede wszystkim BP i Shell, które postanowiły obniżyć marże detaliczne, ale więcej zarabiają na przerobie ropy naftowej.

Nowe umowy

Jak więc OD, który ma 3-proc. udział w niemieckim rynku, chce walczyć z gigantami, z których każdy ma po ponad 20% udziałów? Po pierwsze, od tego roku zaczną prawidłowo funkcjonować swapy. OD podpisał umowy na zakup hurtowych ilości paliwa od rafinerii zlokalizowanych w Niemczech po cenach niższych niż w zeszłym roku. W zamian Orlen podpisze kontrakty na sprzedaż hurtową paliwa z Płocka do stacji m.in. Shella i BP.

Reklama
Reklama

"Zatankować" Żołądkową

Orlen Deutschland chce też wykorzystać specyfikę niemieckiego handlu. Polega ona na tym, że sklepy w ciągu tygodnia muszą zostać zamknięte najpóźniej o 20.00. W niedziele i święta nie mogą być w ogóle czynne. Tyle tylko, że te obostrzenia nie dotyczą sklepów działających przy stacjach paliwowych. - Wiele osób kupuje produkty spożywcze na stacjach. Świetnie sprzedają się wyroby polskie - twierdzi Jonczyński. Przebojem na polskich stacjach są polskie słodycze, m.in. wafelki "Grześki", krajowe piwo oraz wódki Żołądkowa Gorzka i Żubrówka. Obecnie udział produktów pozapaliwowych w przychodach OD wynosi 40%. Docelowo ma wzrosnąć do 50%. - Będziemy rozszerzać asortyment. Rozbudowujemy, modernizujemy i budujemy nowe sklepy - twierdzi wiceprezes OD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama