O tym, czy zniżka przerodzi się w trwalszą przecenę, zdecyduje zachowanie notowań w strefie wsparcia, rozciągającej się od 20 do 20,5 zł. Tworzy ją przyspieszona linia hossy oraz dołek z drugiej połowy lutego. W dolnej okolicy tego obszaru zrealizowany zostanie minimalny zasięg spadku, jaki wynika z powstałej na przełomie lutego i marca formacji głowy z ramionami (najwyraźniej jest ona widoczna na wykresie świecowym). Biorąc pod uwagę fakt, że wsparcie jest już bardzo blisko, a rynek jest już mocno wyprzedany, to pozbywanie się akcji na obecnych poziomach powoli traci sens.
W średnim terminie na wykresie cały czas trwa trend wzrostowy, który powinien mobilizować kupujących. Nie sprzyjają im jednak wolne wskaźniki techniczne, które niedawno wygenerowały sygnały sprzedaży. Wśród nich najgorzej prezentuje się tygodniowy histogram MACD, który po dotarciu do najwyższego poziomu od ponad 3 lat zmienił trend na spadkowy. Znaczenia takiego zachowania nie będzie można ignorować, gdy kurs TP spadnie poniżej 20 zł.