Wiktor Błądek, prezes KGHM, zapowiadał już, że po rekordowych wynikach finansowych, które firma osiągnęła w 2004 r. (zysk netto narastająco po czterech kwartałach wyniósł prawie 1,4 mld zł, a rok wcześniej 530 mln zł), wypłaci dywidendę. Sugerował, że na ten cel może pójść około 100 mln zł. Wczoraj zarząd miedziowego koncernu oficjalnie poinformował, że taką kwotę chce przeznaczyć na dywidendę. Na walor przypadnie więc po 0,5 zł (zysk za 2004 r. w przeliczeniu na jedną akcję to prawie 7 zł). Propozycję zarządu przed przedłożeniem jej WZA musi jeszcze zaopiniować rada nadzorcza.
Zdaniem niektórych analityków, KGHM mógłby wypłacić akcjonariuszom wyższą kwotę, zwłaszcza że utrzymują się wysokie ceny miedzi i tegoroczny zysk może też być również wysoki. Niektórzy oczekiwali co najmniej złotówki na papier. Największym akcjonariuszem KGHM pozostaje Skarb Państwa (ma ponad 44% głosów) i to do niego będzie należeć ostateczna decyzja o wysokości dywidendy. Ostatnio KGHM dzielił się zyskiem w 2000 r. Zarobił wtedy niecałe 620 mln zł netto, a na dywidendę wypłacił 88 mln zł.