Reklama

Spór w WP rozstrzygnięty

221,5 mln zł może kosztować TP Internet werdykt Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej, który uznał, że Telekomunikacja Polska prowadziła działalność konkurencyjną wobec Wirtualnej Polski. Przegrany nie komentuje sprawy.

Publikacja: 31.03.2005 07:20

Konflikt między akcjonariuszami Wirtualnej Polski trwa już od kilku lat. Doprowadził do ogłoszenia upadłości portalu, którym kieruje teraz zarządca wyznaczony przez sąd. Spór dotyczy ceny wykupu akcji będących w posiadaniu akcjonariuszy mniejszościowych (spółki GIF czy Key7 Investments). Chcą oni, żeby główny udziałowiec, czyli TP Internet (ma 80% akcji), odkupił 20-proc. pakiet WP za maksymalną cenę z umowy z 2001 r. (po 66 USD za papier). Wcześniej na wykup walorów zgodziła się część mniejszościowych akcjonariuszy (m.in. Prokom Internet), którzy dostali za jedną akcję spółki 15 USD, czyli znacznie mniej, niż przewidywała umowa.

Sprawa w arbitrażu

Mniejszościowi udziałowcy postanowili zmusić TP Internet do wywiązania się z umowy, twierdząc, że strona naruszyła zapis o nieprowadzeniu działalności konkurencyjnej (zabraniała jej tego umowa z 2001 r.). Taką miał być promowany przez Telekomunikację Polską (właściciela TP Internet) portal Neostrada.pl. Na tej podstawie w grudniu 2003 r. przedstawili do wykonania posiadaną opcję put. TP Internet kwestionował takie stanowisko. Sprawa, czy Neostrada.pl jest konkurencją wobec WP, trafiła do Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej - na wybranie takiej ścieżki zezwalała umowa z 2001 r. Sąd, którego skład zaakceptowały obie strony konfliktu, przyznał rację mniejszościowym akcjonariuszom.

Różne stanowiska

Przegrany nie chce komentować werdyktu arbitrów. - Do czasu otrzymania orzeczenia z sądu z uzasadnieniem nie będziemy zajmować stanowiska w tej sprawie - powiedział Piotr Michalski, rzecznik TP Internet. - Dopiero gdy nasz pełnomocnik procesowy zapozna się z tym materiałem, podejmiemy decyzję co do dalszych działań - dodał. Pełnomocnikiem jest Clifford Chance, jedna z największych na świecie kancelarii prawnych.

Reklama
Reklama

Bardziej rozmowny jest przedstawiciel mniejszościowych akcjonariuszy, który, w przeciwieństwie do TP Internet, już otrzymał werdykt. - Arbitrzy definitywnie rozstrzygnęli merytoryczny spór. Uważam, że większościowy udziałowiec powinien wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski - stwierdził mecenas Andrzej Mikosz.

Decyzja arbitrów oznacza, że TP Internet musi wykupić akcje WP za 221,5 mln zł. Należy się jednak liczyć z tym, że będzie dalej starać się uchylić od wykonania tego zobowiązania. Może np. złożyć do sądu wniosek o uchylenie decyzji sądu polubownego, kwestionując zasadność werdyktu i wskazując, że przy jego wydaniu złamane zostały przepisy prawa. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny, bo arbitrami (ich nazwiska pozostają tajemnicą) byli jedni z najlepszych prawników w Polsce. W dodatku należy pamiętać, że strony zgodziły się na taki skład trybunału. Alternatywą może być również ogłoszenie upadłości przez TP Internet. Wyniki firmy za 2004 r. nie zostały jeszcze opublikowane. Po I półroczu ub.r. spółka miała 35 mln zł przychodów, 21 mln zł straty netto i ujemne kapitały własne, które wynosiły 114 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama