Reklama

Zaczęli od głodówki

14 organizacji związkowych na 20 działających w TP powołało wczoraj międzyzwiązkowy komitet strajkowy. Chcą zacząć strajk we wtorek. Na czym będzie polegać, ile potrwa - nie ujawniają.

Publikacja: 31.03.2005 07:47

Wczoraj odbyło się spotkanie przedstawicieli 14 organizacji związkowych działających w TP. Po spotkaniu mieli przekazać Markowi Józefiakowi, prezesowi TP, pismo informujące o zamiarze podjęcia strajku. Związkowcy twierdzą, że mają jeden postulat: odstąpienie od zwolnień. - Jeśli zarząd nie odstąpi od planów zwolnień, to w najbliższy wtorek w Telekomunikacji Polskiej zostanie przeprowadzony strajk - mówił Waldemar Stawski z MOZ NSZZ Solidarność.

W środę kilkanaście osób rozpoczęło głodówkę w holu siedziby spółki przy ul. Twardej w Warszawie. W. Stawski nie chciał rozmawiać na temat skali i formy protestu. Pytany o to, ile potrwa strajk i czy telefony umilkną, wyraził nadzieję, że do strajku nie dojdzie.

Jak powiedziała nam Barbara Górska, rzecznik TP, z punktu widzenia spółki nie zostały jeszcze wyczerpane wszystkie przewidziane prawem sposoby polubownego rozwiązania sporu. Należą do nich m.in. mediacje i arbitraż.

Czy i jak związkowcy wyobrażają sobie kompromis? - Siadamy do stołu i rozmawiamy na temat zmiany strategii. Pracujemy nad nową koncepcją we współpracy z Centrum im. A. Smitha - powiedział W. Stawski.

W połowie marca TP informowała, że rozpoczęła procedurę zwolnień grupowych. Początkowo zarząd TP chciał zwolnić w br. około 3,5 tys. osób. Spółka utworzyła 130 mln zł rezerwy. Potem władze firmy deklarowały, że możliwe byłoby zmniejszenie tej liczby o kilkaset osób.

Reklama
Reklama

Ponieważ nie wiadomo jakie rozmiary przybierze ewentualny strajk pracowników TP, trudno szacować jego koszty. Jak do tej pory giełdowym firmom udawało się zapobiec podobnym sytuacjom, choć w niektórych przypadkach (Dębica, KGHM) istniała groźba strajku.

Strajk kosztuje

Polskie Koleje Państwowe szacowały, że jeden dzień strajku w styczniu kosztował je 0,5 mln zł. Straty kopalni Silesia po kilku dniach strajku w 2003 r. wynosiły, według zarządu, 640 tys. zł. Gdy w 2000 r. strajkowali pracownicy bułgarskiego przewoźnika - Balkanu - straty firmy oceniano na 1 mln USD dziennie. Koreański Hyundai stracił z tego powodu w 1998 r. ponad 169 mln USD. Miesięczny strajk pilotów w Air France był jeszcze droższy. Szacowano, że kosztował przewoźnika ponad miliard franków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama