Echo z kilkoma podmiotami zależnymi podpisało umowę sprzedaży siedmiu centrów handlowych (w Płocku, Olkuszu, Pile, Siemianowicach, Świętochłowicach, Tczewie i Zamościu). Nabywca to Projekt Echo-35, spółka którą giełdowy deweloper sprzedał pod koniec ubiegłego roku firmie Manhatan Development. Zapłaci prawie 250 mln zł. Ile Echo zarobiło, nie wiadomo. Na początku stycznia, kiedy została podpisana umowa przedwstępna, Piotr Gromniak, członek zarządu Echa, twierdził, że z oceną wpływu transakcji na wyniki finansowe trzeba poczekać do jej sfinalizowania. Zaznaczył tylko, że sprzedaż znajdzie pozytywne odzwierciedlenie zarówno w wynikach jednostkowych, jak i skonsolidowanych.
Ostateczna umowa została podpisana kilka dni temu. Echo nie poinformowało o wielkości zysku. Analitycy twierdzili, że firma "dobrze sprzedała" centra handlowe, chociaż cena za obiekty została określona jako "nie odbiegającą od warunków rynkowych". Szacowali, że skonsolidowany zysk przed opodatkowaniem z tej transakcji mógł wynieść około 70 mln zł. Być może więcej szczegółów znajdzie się w raporcie za I kwartał.
Echo nie wyjaśniło też, z jakich powodów sprzedało te a nie inne centra handlowe. Firma wskazuje jedynie, że specyfika jej działalności wymaga stałych inwestycji i one pochłoną pozyskane pieniądze. Spółka rozpoczęła budowę Pasażu Grunwaldzkiego we Wrocławiu. Planuje budowę centrów w Łomży i Kielcach.
Komentarz
Zarząd zignorował rynek