Softbank chce wypuścić 3,13 mln akcji serii T, które będą sprzedawane bez prawa poboru i 5,24 mln walorów serii U, które trafią do dotychczasowych akcjonariuszy. Wartość oferty może sięgnąć nawet 250 mln zł. Nowe papiery będą stanowiły ok. 28% podwyższonego kapitału.
Tajemnicze akwizycje
Gracze nieufnie podchodzą do planów emisji akcji, bo spółka nie ujawniła, na co chce wydać pozyskane z giełdy środki. Nieprecyzyjne sformułowanie, że wpływy zostaną przeznaczone na transakcje kapitałowe, okazało się niewystarczające. - W takiej sytuacji reakcja rynku jest w pełni uzasadniona. Akcjonariusze nie lubią, gdy kapitał jest rozwadniany - stwierdził Włodzimierz Giller, analityk DB Securities. Softbank konsekwentnie odmawia udzielenia nawet informacji, czy jego plany dotyczą spółek krajowych, czy zagranicznych oraz ile podmiotów chce przejąć. Wiadomo jedynie, że część należności będzie regulowana akcjami giełdowej firmy, na co wskazuje fakt, że jedna seria emitowanych papierów będzie sprzedawana bez prawa poboru.
Projektów będzie kilka
Według W. Gillera, Softbank chce dokonać kilku akwizycji. - Trudno jest znaleźć w Polsce spółkę informatyczną, kierującą ofertę, tak jak Softbank, do instytucji finansowych, która "kosztowałaby" ponad 200 mln zł - mówił. Ten segment rynku jest już podzielony pomiędzy największych graczy. O pozycję lidera rywalizują Softbank i ComputerLand. Sporo do powiedzenia mają również zagraniczne koncerny. Nieliczne polskie spółki walczą o klientów, sprzedając niszowe rozwiązania.