Sejm, choć już mamy końcówkę maja, dyskutował w piątek nad uchwałą określającą założenia prywatyzacji na 2005 rok. Chodzi o sprzedaż akcji kilku dużych strategicznych spółek. Na liście znalazły się: PZU, GPW, Katowicki Holding Węglowy i zakłady Wielkiej Syntezy Chemicznej, Grupa Lotos, Enea oraz PGNiG.
Okazało się, że największą uwagę posłów przykuła kwestia bliskiego debiutu PGNiG. Sprzeciw wobec tej prywatyzacji zgłosiła prawie cała opozycja. Zbigniew Chlebowski z Platformy Obywatelskiej domagał się w piątek wykreślenia z sejmowej uchwały aprobaty dla sprzedaży akcji spółki. - Prywatyzacja PGNiG może w przyszłości stanowić problem dla dywersyfikacji dostaw gazu do Polski - argumentował. Dodał, że wydzielenie z PGNiG części infrastruktury przesyłowej (PGNiG-Przesył) nie zabezpiecza bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zdaniem Ludwika Dorna z PiS, wprowadzenie PGNiG na giełdę pozwoli na przejęcie akcji przez rosyjski koncern Gazprom, który jest monopolistą w dostawach gazu ziemnego do Polski. - Możemy myśleć o jakiejkolwiek prywatyzacji PGNiG, o ile będzie pełna dywersyfikacja dostaw gazu, czyli przypuszczalnie za 2-3 lata - stwierdził.
Prywatyzacji PGNiG bronił Stanisław Speczik, sekretarz stanu w resorcie skarbu. - Dzięki ofercie publicznej spółka zostanie wzmocniona finansowo (firma chce pozyskać z giełdy 1,5 mld zł - przyp. red.). Zachowany zostanie także wymóg bezpieczeństwa energetycznego państwa - przekonywał posłów. Jak? Bo, według S. Speczika, 45% wpływów z emisji akcji zostanie przeznaczone na poszukiwanie nowych złóż gazu w Polsce. - Zapewni to bezpieczeństwo energetyczne Polski w oparciu o własne zasoby - wyjaśnił.
Zapewnił także, że nie ma możliwości, aby PGNiG trafił w niepowołane ręce. - W prospekcie emisyjnym znajdują się zapisy, które nie pozwalają na to, aby inwestorzy branżowi, w tym także Gazprom, mieli jakiekolwiek szanse, aby kupić akcje PGNiG - powiedział Speczik.
MSP chyba nie bardzo przejęło się debatą, bo w piątek złożyło w KPWiG poprawiony prospekt emisyjny PGNiG. Poprzedni Komisja odrzuciła z powodu błędów.