Zdaniem analityków, papiery Grupy Lotos zarówno w pierwszym dniu notowań, jak i w średnim terminie nie przyniosą wysokich stóp zwrotu. To może zmartwić osoby, które przy kupnie akcji posiłkowały się kredytem. W ich przypadku, aby inwestycja się zwróciła, firma musiałaby zadebiutować od kilkunastu do ponad 20% wyżej od ceny emisyjnej (29 zł). Na to się jednak nie zanosi.
Kluczowe akcje pracownicze
- Debiut będzie udany, pytanie, czy dla wszystkich. Cena, po jakiej zadebiutuje Lotos, moim zdaniem, nie zadowoli wielu drobnych inwestorów - ocenia Adam Ruciński, zarządzający TFI PZU. Dodaje, że obecny klimat inwestycyjny na GPW raczej wyklucza wzrost papierów Lotosu w najbliższych miesiącach. - Na powtórkę z PKO BP, z wieloma sesjami wzrostowymi trudno liczyć - konkluduje. - Nie sądzę, żeby debiut akcji Grupy Lotos był rewelacyjny. Myślę, że walory będą kosztować około 31 zł. W średnim terminie nie widzę pola do wzrostu. Na kurs będą wpływały czynniki makroekonomiczne, takie jak wysokość marży rafineryjnej czy też cena ropy - twierdzi Michał Buczyński, analityk DM Millennium. Jego zdaniem, na notowania będzie mieć wpływ także zachowanie posiadaczy blisko 11,55 mln akcji pracowniczych. Już od czwartku będą mogli sprzedawać walory. - Jeżeli będą masowo wyprzedawać walory, to na pewno "zdołują" też kurs PDA Lotosu. W chwili gdy będą znaczne różnice między notowaniami PDA i akcji, do gry włączą się arbitrażyści, którzy sprzedadzą PDA, aby odkupić taniej papiery Lotosu - dodaje analityk DM Millennium.
Co zrobi zagranica?
- Megazysków nie będzie. Oczekuję debiutu w przedziale 30-31 zł. O wartości akcji będą decydować inwestorzy zagraniczni. Jeżeli oni zdecydują się wejść w Grupę Lotos, to kurs może zachować się tak, jak w przypadku TVN. Nie sądzę natomiast, aby polskie instytucje finansowe mogły doprowadzić do znaczącego wzrostu, raczej będą starać się podbierać walory po niskich cenach. Nadal twierdzę, że z dwóch spółek z tego sektora notowanych na GPW, tą bardziej atrakcyjną jest PKN Orlen - mówi Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP. Nieco bardziej optymistyczny jest londyński analityk CDM Pekao. - Grupa Lotos to dobra spółka z perspektywą wzrostu. Co do ceny w pierwszym dniu notowań, nie mogę się odnieść. Kończymy raport o Lotosie, który zostanie udostępniony inwestorom w ciągu kilku dni - twierdzi Bidżima Beauszwilli, analityk CDM Pekao.