Według Piotra Nurowskiego, prezesa konglomeratu, strona francuska dokłada starań, aby 30 czerwca Elektrim nie mógł głosować na zgromadzeniu wspólników Polskiej Telefonii Cyfrowej . Ma ono rozstrzygnąć kwestię wypłaty dywidendy.
Na piątkowe ZWZA Elektrimu zarejestrowało się kilkanaście podmiotów. Wśród nich było tylko pięciu inwestorów indywidualnych. W rezultacie znakomitą większością głosów dysponowały firmy z grupy Polsatu: PAI Media i Radio Polsat Sp. z o.o. Ponieważ na walne zgromadzenie inwestorzy zablokowali tylko 58,38% wszystkich akcji Elektrimu, wspomniane dwa podmioty miały na nim ponad 57,8% głosów.
Vivendi protestuje
Drugą pod względem siły głosów grupę stanowiły podmioty zgromadzone wokół Vivendi Universal. Mają na co dzień 15% akcji konglomeratu. W piątek mecenas Wojciech Jaworski (kancelaria Salans) mówił, że jest pełnomocnikiem czterech firm: Vivendi Universal i trzech funduszy. Choć nie wspomniał Merging Markets Development, firma całe walne głosowała identycznie jak on.
Było to widoczne, bo mecenas oprotestował niemal wszystkie uchwały, które podejmowało walne zgromadzenie: począwszy od zatwierdzenia sprawozdania zarządu i rady nadzorczej z działalności w 2004 r., przez zatwierdzenie sprawozdań finansowych spółki i grupy, po absolutoria dla członków zarządu i rady nadzorczej. Za każdym razem na tablicy pojawiała się liczba 12 596 126 (bądź o 10 głosów mniej, gdy zabrakło wsparcia jednego podmiotu dysponującego 10 akcjami).Właśnie tyle miałyby cztery podmioty, które reprezentował W. Jaworski i MMD.