Na początku sierpnia Inwestycje Polskie, spółka Zygmunta Solorza-Żaka, przejęła Embud, firmę z grupy Elektrimu. Wcześniej w połowie czerwca Elektrim wniósł do niej niemal wszystkie akcje Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Jak się okazuje, operacja nie pozostaje bez wpływu na wyniki finansowe konglomeratu.
W II kwartale Elektrim wykazał ponad 750 mln zł skonsolidowanej straty netto. Operacyjnie grupa była na plusie. Spółka utworzyła jednak ponad 805 mln zł rezerwy na "przewidywane straty". W komentarzu do raportu Elektrim napisał, że jest to rezerwa związana z przejęciem Embudu (i akcji PAK-u) przez Inwestycje Polskie. Wprawdzie operacja miała miejsce w sierpniu, jednak według Iwony Wysłockiej, dyrektor finansowej Elektrimu, firma utworzyła rezerwy właśnie w związku z wydarzeniami po dacie bilansowej. Powiedziała też, że wielkość rezerwy wynika z "kapitału wypracowanego przez ZE PAK i Embud".
Elektrim ponownie odmówił nam odpowiedzi na pytanie, dlaczego blisko 40% akcji ZE PAK zostało wniesione do Embudu w ramach rozliczenia pożyczki o wartości 32 mln euro. Nie dowiedzieliśmy się również, z jakich zobowiązań Elektrim się nie wywiązał, że Inwestycje Polskie przejęły Embud. Elektrim pożyczył od IP 40 mln zł.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd sprawdza od lipca, czy Elektrim dopełnił obowiązków informacyjnych.
Na wczorajszym zamknięciu za akcje Elektrimu płacono po 4,89 zł.