Drozapol-Profil, zajmujący się handlem wyrobami stalowymi, wchodząc na giełdę zapowiadał, że chce przejmować firmy z branży w celu stworzenia dużej grupy.
Intencyjny wrzesień
- Prowadzimy rozmowy. Być może we wrześniu dojdzie do podpisania listu intencyjnego z jedną ze spółek. Wtedy podamy nasze plany i sposób finansowania przejęcia - mówi Wojciech Rybka, prezes i jeden z największych akcjonariuszy spółki. Nie chciał zdradzić, jak duża jest ta spółka i jak się nazywa. - To nie koniec. Jeżeli zrealizujemy pierwszą akwizycję, to będziemy chcieli włączyć do grupy kolejne firmy. Jeżeli dobrze pójdzie, to w przyszłym roku nasze przychody wyniosą 300-400 mln zł. W 2007 r. możemy dojść do 500 mln zł obrotów - przewiduje prezes Rybka.
Nadejdzie czas emisji
Prezes giełdowej spółki nie ukrywa, że finansując akwizycje, firma może zdecydować się na emisję akcji. - To byłaby oferta kierowana do właścicieli przejmowanej spółki. Po emisji spadnie nasz udział w kapitale. Wolimy mieć mniej akcji w dużej firmie niż dużo w małej - twierdzi prezes Drozapolu-Profilu. Przypomnijmy, że razem z żoną ma teraz około 83% głosów na walnym giełdowej spółki.