Reklama

PGNiG koryguje zyski

Tegoroczny zysk netto Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa nie będzie wyższy niż ubiegłoroczny - podała wczoraj spółka. Powód? Nowe, wyższe taryfy gazu, zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki, mogą nie zrekompensować rosnących cen surowca importowanego głównie z Rosji. Zarząd firmy znał decyzję URE w dniu ustalenia ceny emisyjnej!

Publikacja: 04.10.2005 07:07

URE zgodził się, aby PGNiG podwyższyło 1 października ceny gazu dla swoich odbiorców średnio o 7,5%. Wczoraj okazało się, że dla gazowej spółki jest to wzrost niewystarczający. - Podwyżka taryfy może nie zrekompensować w pełni wzrostu ceny gazu importowanego. W efekcie wzrostu cen gazu importowanego i zgody na wzrost taryfy, rentowność spółki w IV kwartale 2005 roku może się zmniejszyć. Sytuacja taka stwarza ryzyko, że zysk netto w 2005 r. utrzyma się na poziomie 2004 r. lub będzie nieznacznie niższy - podał PGNiG w komunikacie. Rynek zareagował negatywnie. Na zamknięciu kurs PDA spadł o 1,25%, do 3,95 zł.

Uzależnieni od URE

PGNiG wypracowało w ub.r. 1,1 mld zł zysku netto. W I półroczu br. gazownicza spółka zarobiła na czysto 516,61 mln zł. Analitycy szacowali, że w całym br. zarobi ok. 1,3 mld zł. Marek Kossowski, prezes PGNiG, konsekwentnie odmawiał podania prognozy wyników. Proszony przez PARKIET o ustosunkowanie się do opinii analityków powiedział, że wynik PGNiG będzie w tym roku bardzo dobry.

Ceny gazu z importu, który stanowi 62% sprzedawanego odbiorcom, wzrosły ostatnio o ok. 30%. Zarząd PGNiG w czynnikach ryzyka wyszczególnił również ryzyko regulacyjne. Prezes URE, zatwierdzając taryfy cen gazu (dbając o interesy odbiorców), może uznać część kosztów spółki za nieuzasadnione lub nie uznać zakładanego poziomu zysku PGNiG i w ten sposób może wpłynąć na wielkość przychodów przedsiębiorstwa.

(Nie) ukryte skutki?

Reklama
Reklama

Leszek Juchniewicz, prezes URE, zatwierdził nowe taryfy PGNiG 12 września (informację upubliczniono 16 września). Tego samego dnia do późna w nocy zarząd, rada nadzorcza i oferujący zastanawiali się nad ceną emisyjną. Następnego dnia podano, że będzie ona wynosić maksimum z widełek ustalonych na 2,46-2,98 zł. Oznaczało to, że spółka zbierze z giełdy o 1,2 mld zł więcej niż szacowane wcześniej 1,5 mld zł.

Mimo maksymalnej ceny, akcje gazowniczej spółki sprzedały się na pniu. Na otwarciu w dniu debiutu PDA kosztowały nawet 4 zł, co oznaczało ponad 30-proc. przebicie w stosunku do ceny emisyjnej (inwestorzy kupowali papiery m.in. ze względu na rosnące ceny paliw).

Ostrzeżenie, że zyski mogą być niższe, zarząd PGNiG podał dopiero w raporcie skonsolidowanym za I półrocze - tydzień po debiucie.

Trudne szacunki

Trudno udowodnić, że zarząd PGNiG, nie informując o skutkach wprowadzania nowych taryf, działał w złej wierze. Według Tomasza Krukowskiego z CA IB Securities, mógł on mieć trudności w dokładnym oszacowaniu wpływu stawek na prognozowany wynik netto. - Większość sprzedawanego przez PGNiG gazu pochodzi z importu. Ceny tego surowca powiązane są z cenami produktów ropopochodnych, a te wahają się, ostatnio głównie rosną. Z drugiej strony, Urząd Regulacji Energetyki mógł sprzeciwić się przerzuceniu wszystkich kosztów na klientów PGNiG. Stąd trudno było dokładnie prognozować, ile spółka zarobi w tym roku - stwierdził T. Krukowski. PGNiG zapowiedziało wczoraj, że rozważa pomysł złożenia w grudniu do URE kolejnego wniosku o podwyżkę taryf. Nowe stawki obowiązywałyby od 1 stycznia 2006 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama