Wynika z niego, że jeden z doradców spółki dochodzi przed sądem wynagrodzenia za usługi przy zbywaniu telekomunikacyjnych aktywów. Ta sama osoba (może firma) domaga się jednocześnie, aby sąd ustalił,

że zarówno umowa restrukturyzująca dług spółki, jak i zasta-wy ustanowione na jej majątku na rzecz obligatariuszy są nieważne.

Na razie, w ramach zabezpieczenia, sąd zdecydował, że komornik ma zająć rachunki bankowe Elektrimu do wysokości żądanego wynagrodzenia. Powiernik obligacji ma zakaz wykonywania jakichkolwiek praw wynikających z zastawów, a Elektrim musi uzyskać zgodę WZA, gdyby chciał wypełnić zobowiązania wobec obligatariuszy.

Elektrim nie udzielił nam dodatkowych wyjaśnień w tej sprawie. Nie wiadomo, o jaką kwotę wynagrodzenia chodzi ani kim jest ów doradca.

Samo zabezpieczenie oddala widmo utraty cennych aktywów na rzecz obligatariuszy, którzy niedawno uzyskali wyrok londyńskiego sądu, potwierdzający, że Elektrim złamał warunki obligacji i powinien im zapłacić ponad 470 mln euro.