- Decyzja o rozpoczęciu zaawansowanych rozmów z TNK-BP powinna zostać podjęta w środę - powiedział w cytowanym przez PAP wywiadzie radiowym Algirdas Brazauskas. O litewską rafinerię, oprócz rosyjsko-brytyjskiego koncernu, starają się także: amerykański ConocoPhillips razem z rosyjskim Łukoilem, Gazprom, KazMunaiGaz z Kazachstanu, a także Orlen. - Konsekwentnie podtrzymujemy nasze zainteresowanie strategicznym pakietem akcji Możejek - powiedział Dawid Piekarz, rzecznik płockiej spółki. Dodał, że Orlen uczestniczy w procesie negocjacyjnym rozpoczętym przez bank inwestycyjny, reprezentujący Jukos. - Proces ten jest dopiero w początkowej fazie - stwierdził.
To właśnie ten rosyjski koncern jest posiadaczem większościowego (53,7%) pakietu akcji litewskiej rafinerii. Jukos zamierza pozbyć się Możejek, które - jak twierdzą jego przedstawiciele - przestały być dla koncernu kluczową inwestycją. Litwa ma prawo pierwokupu tych akcji. We wrześniu premier Algirdas Brazauskas zapowiedział, że rząd zamierza zmienić przepisy i zaciągnąć krótkoterminową pożyczkę w celu odkupienia walorów. Następnie pakiet, powiększony o 10-20% akcji z puli należącej do państwa (40,66%), miałby być sprzedany inwestorowi.
Orlen nie miał w tym roku szczęścia do zagranicznych akwizycji. W zeszłym tygodniu przegrał z austriackim koncernem OMV bój o 70 stacji benzynowych Arala w Czechach.
Pod koniec sierpnia niepowodzeniem zakończyły się starania o sieć 98 stacji sieci Q1 w północnych Niemczech. Placówki należące do firmy Beckmann Mineraloelhandel kupiło bankowe konsorcjum. Miesiąc temu płocka spółka odpadła z przetargu na zakup tureckiej rafinerii Tuprasu.
"Przeważaj" Orlen