Reklama

Lubawa się wspina

O ponad 15%, do 16,7 zł - najwyższego poziomu od 1997 roku - wzrósł wczoraj kurs Lubawy. Czy to efekt nagromadzenia się dobrych informacji, czy oczekiwań co do wyników spółki? Dane za III kwartał powinny być dobre - zapowiada firma.

Publikacja: 27.10.2005 07:23

Najniższy poziom od grudnia 2003 r. - 6,45 zł - notowania ustanowiły w połowie maja. Miał w tym udział Protektor (czytaj wyżej), który wystraszył inwestorów ostrzeżeniem o niskiej rentowności wojskowych zleceń. Lubawa dostarcza wojsku m.in. pokrowce, namioty czy kamizelki kuloodporne.

Cierpliwość nagrodzona

Spółka szybko przekonała jednak giełdowych graczy, że jej sytuacja jest inna - lepsza. Jeszcze przed publikacją raportu za II kwartał, wskazującego na poprawę wyników, kurs był już prawie dwa razy wyższy niż w dołku. Kolejny marsz w górę rozpoczął we wrześniu. Trwa do dziś.

Wczoraj notowania mocno wzrosły, przy wolumenie ponad trzy razy wyższym od średniej miesięcznej. Co się dzieje? - Nie wiem - odpowiada prezes Witold Jesionowski. - Zapowiadałem jednak, że ze spółką nie jest źle i że cierpliwość inwestorom się opłaci.

Firmie sprzyjały w ostatnich tygodniach dobre informacje: o podpisaniu umowy z "odbiorcą instytucjonalnym" wartej 3,4 mln zł (porównywalne były przychody przedsiębiorstwa w I czy w II kwartale), o sprzedaży nieruchomości przez firmę zależną, czy o zakupach akcji (ostatnio przez osoby związane z członkiem rady nadzorczej, a wcześniej - na początku miesiąca - o zgromadzeniu 6% walorów przez Ewę Kobosko).

Reklama
Reklama

Korzyść z nieruchomości

31 października firma poda raport kwartalny. Nie jest wykluczone, że podobnie jak w sierpniu notowania "wyprzedzają" publikację pozytywnych danych. Czy rzeczywiście będą pozytywne? - Myślę, że tak - mówi prezes Witold Jesionowski. Z naszych ustaleń wynika, że narastająco zysk netto spółki może sięgnąć około 2 mln zł (po I półroczu 0,56 mln zł). Jednym z czynników, które na to wpłynęły, jest sprzedaż przez Sarmatę, w której Lubawa ma 50% udziałów, nieruchomości za prawie 21 mln zł brutto. Transakcja oznacza korzyści finansowe dla giełdowej spółki. Może ona liczyć na zaspokojenie wierzytelności wobec firmy zależnej, opiewających na 7,74 mln zł, a kupowanych znacznie poniżej wartości nominalnej. Ponadto po spłaceniu długów w Sarmacie powinno zostać trochę pieniędzy, ewentualnie do podziału między jej właścicieli.

Inwestorzy mogą pamiętać zapowiedzi prezesa Lubawy, który w sierpniu mówił, że jeśli uda się spółce zamknąć niektóre projekty niezwiązane z podstawową działalnością (a projekt dotyczący nieruchomości był w tej grupie kluczowy), to w tym roku wyniki przedsiębiorstwa mogą być porównywalne z zeszłorocznymi. W 2004 roku - znakomitym dla firmy - Lubawa miała ponad 3 mln zł zysku i przeszło 30 mln zł przychodów. Zarobek prawie w połowie - 50 groszy na akcję - poszedł na dywidendę. - Podtrzymuję wcześniejsze deklaracje - zapewnia prezes Jesionowski.

Rozmowy o inwestycjach

Zgodnie z zapowiedziami, spółka do końca października powinna kupić za 2,5 mln zł 50% udziałów w firmie Cartoon Planet. Ma na to pieniądze. Jej zasoby znacznie się jednak zwiększą, kiedy Sarmata spłaci długi. Co Lubawa zrobi z gotówką? - Zainwestujemy. Prowadzimy na ten temat rozmowy - odpowiada prezes Jesionowski. Nie chce mówić o szczegółach. Na celowniku przedsiębiorstwo miało Zakłady Odzieżowe Warmia. Ostateczna decyzja miała zapaść do końca października. Z naszych informacji wynika, że Lubawa od pewnego czasu przestała się interesować tą fabryką.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama