Wczoraj odbyło się spotkanie związkowców BPH i Pekao. Banki mają już jednego właściciela - grupę UniCredito Italiano. Jakie decyzje podjęli pracownicy? Nie wiadomo. Poza tym, że postanowili nie przekazywać efektów swoich rozmów prasie.
Przedstawiciele związków zawodowych sprzeciwiają się fuzji, bo obawiają się zwolnień pracowników. Cięcia kosztów mają być jednym z głównych źródeł poprawy wyniku UCI po przejęciu niemieckiego HVB (który poprzez Bank Austria Creditanstalt kontroluje BPH).
Związkowcy są przekonani, że największa część redukcji personelu dotknie właśnie polskie banki. Według niektórych szacunków, może to dotyczyć nawet 6 tys. pracowników Pekao i BPH. Obecnie w obu bankach pracuje blisko 30 tys. osób.
W innych krajach problem zwolnień nie będzie tak dotkliwy. Dlaczego? Tylko w Polsce dojdzie do połączenia dwóch dużych banków, których obszar działania w dużej mierze się pokrywa. Poza tym np. w Niemczech pracownicy uzyskali gwarancję, że nowy właściciel przez trzy lata nie przeprowadzi zwolnień grupowych.
- Nie znamy przykładów podobnych fuzji banków z krajów europejskich. Nie wiemy, jak przebiegają i jakie są ich efekty dla pracowników i klientów - wyjaśniała obawy pracowników Alicja Jędrych, przewodnicząca związku "Konfederacja Pracy" w BPH (w piątkowym spotkaniu związkowców nie brała udziału).